Zmiany, zmiany…

gru 3, 2014 by

Zmiany, zmiany…

Chciałabym móc spojrzeć na historię wpisów i zobaczyć coś każdego dnia. Tak niestety nie jest, ale coby nie rozgrzebywać tego samego tematu od początku, spróbujmy z czymś aktualnym dla odmiany. ;)
Jeszcze przed Roczkiem Groszka przestałam robić podsumowania miesiąca, to przeciągnęło się na kolejne miesiące i tak do dzisiaj. Niemal cały ostatni miesiąc zajęta byłam przenosinami domeny i hostingu bloga, bo dotychczasowy wypadał zbyt drogo. Uwierzcie mi, było mega trudno, ale wreszcie się udało, to znaczy mam nadzieję, że wszystko działa jak należy.

Groszek na tę chwilę ma się dobrze. To, że załapał już z 56 wirusów, przeszedł ospę wietrzną, zapalenie spojówek i praktycznie nie było jeszcze tygodnia od sierpnia, żeby nie smarkał, nie ma obecnie większego znaczenia. Zabieram go do lekarza regularnie na osłuchanie i póki ładnie je, ma dobry humor (pomiędzy fochami o nic oczywiście) i dobrze śpi, to znaczy, że jest prawie-zdrowy. I to najważniejsze. Z wirusami nie ma co walczyć, bo i tak wygrają, zwłaszcza jesienno zimową porą. Dbam o to, by było Groszkowi ciepło, nigdzie go nie przewiało i to ma się do żadnej części ciała i żadnego miejsca, w które Groszka zabieram.

W najprostszy sposób ujmując sytuację, powiedziałabym, że rzeczywistość zajmuje mi zbyt dużo czasu i nie wystarcza mi go chwilami na bloga – niestety. Jak nie odwiedziny Rodziny, to zmiana pracy (jupi!), zakupy przedświąteczne, naprawa auta i auto zastępcze i remonty w domu. Nie zdawałam sobie sprawy, że życie codzienne może być tak intensywne, choć teoretycznie nie ma się czym pochwalić. I choć uwielbiam, gdy dzień mija płodnie i bez nudów, to czasem jednak chciałabym móc usiąść, odpocząć, nie myśleć o niczym innym i spokojnie popisać na bloga. Próbuję wrócić do rutyny częstego fotografowania Groszka. To taka frajda! Wziąwszy przed kilkoma dniami aparat do ręki na nowo odkryłam jaka to satysfakcja oglądać tą słodkość na zdjęciach. Zresztą, pamiętacie w ogóle jak mój Synek wygląda? Dla przypomnienia :D

ND3_1476fx-horz ND3_1483-horz

Psoci, wojuje, buntuje się i próbuje chadzać własnymi ścieżkami, jak na 15 miesięczniaka przystało. Poza tym jest nieziemsko słodki, mądry i kochany! ;)

Przede mną środa, a szkoda, że nie piątek. Ale trzeba przyznać, że perspektywa zmiany stanowiska pracy na lżejszą i przyjemniejszą znacznie poprawia mi humor. Szkoda, że minie przynajmniej miesiąc, zanim usiądę na swoim nowym krześle, swoim biurku mając okno w pokoju, a nie tylko szybę, za którą widać fabrykę i smętnych ludzi w uniformach. :)

Dobranoc!

Related Posts

Tags

Share This

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>