W krainie snów pajacyków

mar 11, 2014 by

W krainie snów pajacyków

Och, co za cudowny widok!
Dziecko śpi co noc, śpi tak samo, a jednak nawet po tych kilku miesiącach nie przywykłam i nie zcodzienniał mi widok śpiącego Groszka. Oprócz chwil, gdy uśmiecha się do nas, jego słodki, spokojny, niewinny sen jest najpiękniejszym widokiem. Bo czuję się spokojna, spełniona, czuję, że moje dziecko jest szczęśliwe, nie brakuje mu niczego. Trochę to nadintepretacja, ale tak to widzę, że jest mu dobrze. Gdy on śpi, ja mogę zająć się sobą, spędzić miło wieczór, bo kochany Groszek pięknie przesypia całą noc od momentu, gdy nie miał jeszcze 3 miesięcy.

A propos snu…w czym kładziecie do snu Wasze dzieci? Osobiście uważam – zagłębiając się w konstrukcję piżamek różnego typu – że pajacyk/śpioszki, są najwygodniejszą opcją dla naszego maluszka. Jakiś czas temu kupiłam dwie piżamki ze sklepu Vertbaudet, wykonane z frotte, przyjemne, ciepłe i teoretycznie wszystko byłoby z nimi ok, gdyby nie to, że w koszulce napy biegną na plecach. A jak najczęściej śpi dziecko? Na plecach właśnie. I nawet w dotyku napy te sprawiają wrażenie, że bardzo wystają, przez co pewnie nie są najwygodniejsze. Groszek ma nieco ponad 6 miesięcy, a nadal ubieram go w śpioszki, które nabyłam/dostałam, gdy dopiero co się urodził. Z większości już powyrastał, ale te, zakupione w H&M są nadal akuratne, mimo, że wiek na nich twierdzi, że są dla max 3 miesięcznych bobasów. Dlaczego? Czy macie w domu śpiochy z H&M? Zauważyłyście jak ‚wyciągnięte’ one są? Niby powinny pasować na dziecko 0-3 miesięczne, a pierwszy raz był sens zakładać je przynajmniej, gdy Groszek miał 3 miesiące. To samo z dzisiejszym zakupem w Next. Potrzebowałam tych kilku sztuk śpiochów więcej, bo z większości Groszek już wyrasta. I tak, śpiochy na 3-6 wyglądają na rozmiarowo odpowiednie na Groszka teraz, a te na 6-9 jakby były o jakieś 5 cm za długie, oczywiście zdecydowaliśmy się na te większe, bo jak wiadomo, dzieci tylko rosną, nie maleją. Ale uważam, że zarówno z rozmiarówką H&M, jak i Nexta coś jest delikatnie nie tak. Tak, jakby ich ciuszki dziecięce – a przynajmniej śpiochy – przewidziane były na niemowlęta z górnej granicy wieku dla nich przewidzianych.

Obecnie nie robi mi to większej różnicy, i ze względu na większego już Groszka, jak i dlatego, że Groszek nie jest już malutkim, słodziutkim noworodkiem, dla którego czułam, że muszę mieć wszystko idealne, a z jego 52 centymetrami wzrostu przy urodzeniu, wszystkie zaplanowane na niego ciuszki były i tak za duże. Dlatego nowonarodzony Groszek, wciąż jeszcze przyzwyczajony do pozycji embrionalnej, mając nieco za duże śpiochy, podwijał nóżki pod siebie, a potem trzeba było mu pomagać z włożeniem ich na swoje miejsce. :)

Co więc nabyliśmy w Next dzisiaj? 3pak śpiochów z tematem mocno zwierzęcym, gospodarskim wręcz…:D

ND3_8110

ND3_8118

ND3_8119

ND3_8120

ND3_8122

ND3_8123

Urocze. :D
W ogóle zadziwia mnie temat działu niemowlęcego dla chłopców w Next. Wchodząc do sklepu mijamy regały, rzędy, setki ciuszków dziewczęcych, po jakichś 10 metrach zaczyna się dział chłopięcy i metr dalej kończy. :/ Większość posiada odcienie błękitu, no i tyle. Reszta jest taka neutralna, jak śpioszki, które wybraliśmy. Owszem, jest dział chłopięcy, ale już nie niemowlęcy, także może znaleźlibyśmy coś dla Groszka z koszulek dla rocznego dziecka. Czego chwilowo nie robimy. Nie rozumiem z czego to wynika, więcej się rodzi dziewczynek? Mamy dziewczynek kupują więcej? Coś w tym musi być.
Dlatego ja jestem skazana na wybieranie z tych niewielu, które są w ofercie, albo zamiawianie online, co też czynię.

Dobrze chociaż, że te co są, są warte zakupu, choć pewnie w większym sklepie, w większym mieście, wybór jest większy i może niekoniecznie wybrałabym świnki i krówki, które wybrałam. Z tych, co wzięliśmy przynajmniej wiem, że jakościowo są dobre i te kilka miesięcy posłużą. Zwłaszcza, że są za duże. :)

Related Posts

Share This

16 Comments

  1. Popatrz na siatki centylowe jaka jest rozbieżność wzrostu dzieciaczków w tym wieku. Zosia zawsze nosi rozmiary większe niż jej wiek. Dla mnie rozsądnym jest patrzenie na metce na wage dziecka (w nextowych chyba są takie dane, a najchętniej kupuję na wzrost :) ) Często też, sprawdzam na ręce, np od kroku do karku, to jest od łokcia do nadgarstka, albo do końca palców :P i wiem wszystko :D Najczęściej kupujemy w SH, a tam angielskich ciuszków od groma :P

    Co do ciuszków dla dziewczynek – ponoć nawet bywają tańsze niż dla chłopców, ale jest dużo bubli, jak mega wielkie sukienki, które dziewczynka ubierze 2 razy, albo wcale ;)

    • SM

      Rozmiarowka rozmiarowce nie rowna ;-) Zalezy jaki ciuszek i jaka marka i przede wszystkim jakie dziecko :-)
      Amelka ma prawie 3,5 miesiaca, a ubranka na 0-3 leza wrecz idealnie. Zgadzam sie z Budujaca Mama – najlepiej patrzec na wage i /lub centymetry.
      Dla dziewczynek wybor jest wiekszy – to co dla chlopcow plus spodniczki, sukienki, tuniczki itp
      Ale czasem tez ciezko znalesc cos ladnego no i nie rozowego ;-) a czasem wybor az za duzy, ze nie wiadomo co brac ;-)

  2. Mama Groszka

    Te śpiochy 6-9 mają wagę 8 kg, czyli tyle, ile Groszek. Ja nie porównuję rozmiaru jak Ty Budująca Mamo, nie posługuję się miarą ‚ręczną’ :D może powinnam, bo w sklepie coś wydaje się inne, niż potem, w domu, przyłożone do dziecka :) Tak czy inaczej przecież się nie zmarnują, a pewnie po praniu trochę się skrócą. :)

    • Ja najczęściej używane kupuję, więc nie mam problemu z tym, że mi się coś skurczy :P taki bonus – jak coś używane, to już nie raz sprane… I wolę taką miarę, to naprawdę wygodne :) Bo nawet będą z dzieckiem czasem trudno do niego przyłożyć :) tym bardziej, kiedy nam się coś spodoba, to tylko machniemy przed dzieckiem :D i wydaje się dobre :D
      Ja też wolę luźniejsze ubranka. A Zosia teoretycznie ma 9 miesięcy za kilka dni, a ma ponad 10 kg i wzrostu ponad siatką centolową :P Zazwyczaj mamy teraz ubranka na 12-18 miesięcy :D rozmiarówki naprawdę są pomieszane…

      • Mama Groszka

        Powiem Ci, że ona jest duża! Wprawdzie Groszek ma 6 i pół miesiąca i waży myślę może z 8.7 kg, ale ona jak na dziewczynkę, to ostro się pnie! Super! :) Uwierzysz, jeśli powiem, że tutaj nie ma SH, aż się zastanawiam skąd ta angielska nazwa heh. Są sklepy ‚charity’ czyli takie prowadzone przez różne fundacje, organizacje i zysk z sprzedaży rzeczy wystawionych w takich sklepach idzie na daną fundację, i tam sprzedają używane ubrania właśnie, ale nic ładnego, raczej taki babciny styl. Są za to tzw. carbooty, czyli wyprzedaż bagażnikowa. Wynajęte jest całe pole, na którym ludzie sprzedają swoje rzeczy, a inni ludzie przyjeżdżają je kupić. Można znaleźć dużo perełek i to za grosze. Właśnie, jak tylko pogoda się poprawi i będziemy mieli wolny weekend – tzn. ja mam, ale Tata Groszka pracuje – to na pewno pojedziemy.

        • Byliśmy w Anglii trochę popracować, i wtedy nawiedzałam właśnie charity i sporo ciekawych rzeczy znajdowałam :-D w polskich lumpkach teraz jest bardzo dużo angielskich ciuszków :-P więc pewnie zwożą tutaj ;-) my byliśmy w Lliverpoolu i w każdym był dobry wybór :-) a poza tym w UK masz sport world :-D nie narzekaj ;-)

          • A właśnie sprawdzałam, bo na blogu mam zapisane z życia Zośki :-) na pół roku miała 8,76 kg i 71 cm. Wtedy jeszcze w dziewczęce centyle się łapała ;-) i po kim to??

  3. Urocze te pajacyki wybrałaś :)
    Ja też nie lubię tego okresu przejściowego między jednym rozmiarem a drugim. Teraz właśnie jesteśmy między 74 a 80. Stare pajacyki mamy przyciasne, a nowe za duże :/

    • Mama Groszka

      Też mi się podobają :D Nie pomyślałam o tym ‚okresie przejściowym’ hah, tak w ogóle muszę Groszka zmierzyć, ale obstawiałabym jakieś 74 właśnie.

  4. Ines

    Moja kuleczka ma 21 miesięcy. Mieści się w rozmiar 1-2 latka, natomiast 2-3 są za duże i muszę podwijać jej rękawy. Mniejszy rozmiar (1-2) jest na styk. Teraz zrobiłam jej wiosenną wyprawkę wlaśnie w tym większym rozmiarze, bo nie widzę sensu kupować czegokolwiek na 2-3 założenia dziecku. Dla mnie większym problemem jest zakup odpowiednich bucików. W większości przypadków nie da się sprawdzić dokąd sięgają paluszki. A Sayuri lubi też te paluszki podwijać przy przymiarce. Wiec kupno butów jest dla mnie nie lada wyzwaniem :)

  5. nula

    Mam trzech chłopców i strasznie denerwuje mnie ze tutaj w uk własciwie nie ma w czym wybierac, wszystkie ubranka jednakowego koloru zwlaszcza dla maluchów biały, beżowy lub niebieski:/

    • Mama Groszka

      no straszna bieda, w Next na większych chłopców w sumie jest wybór, ale weź wydol kupując tylko tam, drożyzna taka :/

      • SM

        Mamo Groszka polataj po tych ‚chariciakach’, warto! Ja zachodze prawie codziennie, mozna znalesc fajne ciuszki za ‚grosze’ wiec budzet domowy na pewno nie ucierpi :-)
        A jesli chodzi o Next’a to w miasteczku, w ktorym mieszkam, jest taki sklep Choice i tam sprzedaja ich rzeczy duzo taniej, np. ostatnio za spiochy zaplacilam 2,5 funta ;-) Moze u Ciebie w okolicy tez bedzie ;-)

        • Mama Groszka

          Nie znam sklepu Choice, chyba nie ma go tutaj, ale jeśli chodzi o charity to jestem w szoku, może kiedyś – nie mając dziecka – wydawało mi sie, że nic a nic fajnego tam nie ma, ale nie patrzyłam za tymi najmniejszymi ciuszkami. Na pewno pójdziemy do któregoś, dzięki za podpowiedź!

Odpowiedz na „Wronkowa mamaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>