ukoronowanie dnia

gru 1, 2013 by

ukoronowanie dnia

Każdego dnia mam mnóstwo przemyśleń odnośnie rozwoju, opieki, wychowania Groszka, każdego dnia wydaje mi się, że coś mogłabym robić lepiej, dużo udoskonalić. Bo to ode mnie zależy ile on będzie miał od życia, ile z niego pozna dorastając, czy będzie otwarty na wiedzę i nowe umiejętności, czy nie. Nie chciałabym zrobić nic, co przeszkodziłoby mu w rozwoju, na każdym etapie życia.

Wiemy doskonale jak wymagający i nie raz bezlitosny jest dzisiejszy świat. Ja bardzo dobrze wiem ile przez własną być może ignorancję, słabości nie osiągnęłam celu, który jawił się na horyzoncie. Dotyczyło to różnych dziedzin życia, począwszy od osiągnięć, rozwoju sportowego, poprzez wybór kierunku studiów, czy różnego typu doskonalenie zawodowe.

Dzisiaj papier ukończenia szkoły wyższej – jeśli w ‚nieodpowiedniej’ dziedzinie – można włożyć między książki, albo co gorsza podetrzeć sobie nim 4 litery.

Chciałabym dać własnemu synowi odpowiednie bodźce, pokazać odpowiednie rzeczy i miejsca, jak i zainteresować tyloma zjawiskami, by w niedalekiej przyszłości podjął z naszą pomocą i wsparciem odpowiednie kroki ku własnemu rozwojowi. Powiem ‚trudno’ i zaakceptuję, jeśli postanowi zostać mechanikiem samochodowym, bo to będzie jego pasją. Choć może nie powinnam nawet używać słów, które mają negatywny wydźwięk, coby chłopaka nie zniechęcać. Choć jak wiemy z doświadczenia, kiedy jest się nastolatkiem, to im bardziej Rodzicom nie spodoba się co chcemy zrobić, tym bardziej chcemy to zrobić. :) Także powiedzmy, że powiem trudno i dalej poszukamy możliwości rozwoju w danej dziedzinie, poszerzania wiedzy, a co za tym idzie, by mógł on, syn mój, osiągnąć w swoim życiu coś, z czego będzie dumny. Bowiem każda kobieta podświadomie szuka w swoim życiu mężczyzny, który zapewni jej byt i bezpieczeństwo, że gdy ona będzie niańczyć dzieci, on zajmie się ‚polowaniem’ na pieniądz.

Wiem wiem, nie popadajmy w stereotypy, ale facet dziecka nie urodzi, a ja wyobrażam sobie po prostu standardowy schemat, który chciałabym by nastąpił. Czyli mój syn dorasta, w końcu poznaję Tę dziewczynę, chcą być razem i w którymś momencie mieć dzieci.

Do mechaników samochodowych nic nie mam, uważam wręcz, że odwalają kawał dobrej roboty – o ile są dobrzy. Sama chciałabym tak znać się na samochodach. A mój syn po prostu z mechanika stałby się właścicielem stacji napraw, a koniec końców projektowałby prototypy nowych modeli w jakimś wielkim koncernie samochodowym. ;)

A tak na serio to dużo czasu zajmuje mi myślenie nad kolejnymi etapami rozwoju, co powinnam zakupić, czym zainteresować dziecko, jak zmobilizować i zachęcić by się rozwijał prawidłowo fizycznie jak i psychicznie.

Pierwszą pracą ku rozwojowi dziecka, jaką się ‚wykonuje’ jest przemawianie do niego, właściwie jak najwięcej, trzeba je rozśmieszać, tłumaczyć, opowiadać co się robi i gdzie zabiera. W końcu żaden inny jak tylko matczyny głos działa tak kojąco, a jednocześnie interesująco na maluszka. Ponadto każde malutkie dziecko trzeba codziennie, nawet kilka razy dziennie na krótkie chwile kłaść na brzuszku, by wzmacniało mięśnie szyi, ramion, by było w stanie z czasem samo utrzymać główkę – nam wychodzi to coraz lepiej, choć czasem głowa Groszka lata jak na sprężynce, to jednak moja dłoń jest zawsze w pogotowiu, by główkę podtrzymać. :) Co równie ważne, dziecko trzeba uczyć rutyny, o tym również wszędzie się trąbi i choć z początku mieliśmy z tym problem, tak z czasem widziałam i po sobie i po Groszku, że coraz lepiej się rozumiemy i ja i on byliśmy spokojniejsi wiedząc co nastąpi.

Wielką rzeczą dla mnie w życiu Groszka jest kolekcjonowanie pamiątek z jego pierwszych dni, miesięcy życia. Zdecydowanie zatrzymam bransoletkę, którą otrzymał w szpitalu po porodzie, na bieżąco uzupełniam też książkę, którą dostałam od swojej Mamy, gdzie staram się odnotować wszystkie najważniejsze momenty w życiu Groszka. Kupiony pajacyk z rokiem urodzin również wyląduje w specjalnym pamiątkowym pudełku, mam zamiar wrzucić tam też pierwszy smoczek, także gumowe pasy, które otrzymałam, gdy trafiliśmy do szpitala na kilka dni przed porodem. Pomagały one monitorować tętno Groszka i moje skurcze. Posiadam też ‚bombkę’ w kształcie św. Mikołaja z wypisanymi na nim słowami ‚Kornel’s first x-mas’, oraz chociażby ramkę, w którą na masie rodzaju plasteliny odgniata się odcisk dłoni i stópki dziecka.

Na tę chwilę są to drobne, w zasadzie mało istotne rzeczy, ale za kilka, kilkanaście lat będą cenną pamiątką, częścią wczesnego dzieciństwa naszego dziecka i już pomijam radość i zaskoczenie jaką takie pamiątki wywołają u dziecka, ale na pewno nie oszczędzą nam – Matkom – łez, przypominając jak drobne i kruche były (a póki co są) nasze dzieci. Mam nadzieję, że każda z Was zachowa choć kilka takich rzeczy. Bo każda z nich tworzy historię, przeszłość dziecka, usadawia jego/jej obecność na kartach historii, wzmacnia wiarę we własną wartość, świadomość istnienia.

Właściwie co ja plotę, po prostu kochajcie całym sercem swoje dzieci, a będą najszczęśliwsze na świecie.

Poniżej pamiątkowe odciski na 3 miesiące Groszka. Miło będzie porównać ich wielkość z tymi, które odciśniemy na na przykład 1 roczek. Zachęcam do tworzenia podobnych pamiątek! Sama takiej z dzieciństwa nie posiadam i trochę żałuję. ;)

A jeszcze niżej kilkoro przyjaciół Groszka, jak i Groszek we własnej osobie z prezentem od Taty – swoim pierwszym króliczkiem.

ND3_5776

ND3_5773ND3_5777ND3_5781ND3_5784ND3_5794

 

A tak na serio to dużo czasu zajmuje mi myślenie nad kolejnymi etapami rozwoju, co powinnam zakupić, czym zainteresować dziecko, jak zmobilizować i zachęcić by się rozwijał prawidłowo fizycznie jak i psychicznie.

Related Posts

Share This

4 Comments

  1. czytelniczka

    Hej super blog wciągnęłam sie i czytam na bieźąco,czasami mam wraźenie źe czytam o sobie;)jesli chodzi o pamiątki to ja oprocz tego co eymieniłaś zostawilam jeszcze malenkiego pampersa spiochy ze szpitala i czapeczkę,ulubiona pierwszą grzechotkę,maleńki sweterek;) wiem źe kiedyś dla mojej malutkiej będzie to cenny skarb. Pozdrawiam

  2. Mama Groszka

    Masz rację, do zestawu koniecznie dołożę Pampersa, tym bardziej, że my korzystaliśmy z tych najmniejszych Micro, śpiochy ze szpitala to też dobry pomysł, byłabym zapomniała o nich :) temat grzechotek jeszcze przed nami, Groszek póki co się nimi nie interesuje. Dzięki za miłe słowa i zachęcam do komentowania. Pozdrawiam! :)

  3. Justyna

    Jak wygląda w całości ta ramka? Ja mam takie pudełko z masą gipsową i skończyło się na odbiciu stópki, bo rączkę zaciskał :/

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>