To już pół roku!

lut 28, 2014 by

To już pół roku!

Jajk! Mój Syn jest już takim dużym chłopcem!

Tradycyjnie rzec powinnam: kiedy to minęło?! Ale już mi chyba przeszło. :D
Bo doskonale wiem kiedy minęło i nawet nie jestem już tak w szoku, że ‚dopiero co rodziłam’, równie dobrze mogłabym napisać, że dopiero co szłam do pierwszej klasy podstawówki i dyrektor szkoły wyglądem podobny do Wałęsy pasował mnie dmuchanym ołówkiem. ;)

Skupmy się więc na 6 skończonych przez Groszka miesiącach i na tym, co te pół roku zmieniło w naszych życiach.
Przede wszystkim rozpiera mnie duma, że Groszek rozwija się, rośnie, jest szczęśliwym dzieckiem, które ma całe życie przed sobą i znowu, chcę myśleć tylko o pozytywach dorastania mojego maleństwa, z którym to pewnego dnia przestanę się rozumieć, dogadywać aż ostatecznie wyfrunie z gniazda. Jak to możliwe, że ja już teraz myślę o takich rzeczach?? :)

Ale po kolei,
największe zmiany tego wieku tym razem dotyczą żywienia. Tego, co do tej pory Groszkowi zaprezentowałam i w czym się rozsmakował, oraz tego, co od tej pory Groszek już spróbować może.

1. Przeszliśmy na mleko bodajże ‚kolejne’, czy ‚następne’ Aptamil (polski Bebilon), czyli po prostu z cyfry 1, na 3. Gdzie podziało się 2? 2 jest dla głodniejszych dzieci i na szczęście nie było Groszkowi potrzebne, bo dawka przewidziana na jego wiek w zupełności mu wystarcza. Nie wiem czy to kwestia wieku, czy mleka, ale od jakiegoś czasu coraz trudniej mi jest odbić Groszka, a co raduje mnie bardziej, to fakt, że znacznie mniej i rzadziej mu się ulewa. Ulewa mu się prawie tylko i wyłącznie przy okazji odbijania. Dla mnie to super informacja, choć pewnie jak ubiorę go odświętnie, to będzie miał dzień ulewania. :)

2. Jestem na etapie zwiększania ilości kaszek/warzywek w codziennych porcjach. Choć po nawet dzisiejszym karmieniu stwierdzam, że chwilowo ilości obecnej nie zwiększę, bo Groszkowi zdaje się tyle odpowiadać. Dodatkowo przyszła pora rozszerzyć dietę 6 miesięczniaczka o kolejne warzywa, czy nawet mięsko. Dla przykładu:

Warzywa: pietruszka, brokuł, seler, kalafior, fasolka szparagowa, kabaczek, cukinia, brukselka, patison, kapusta, zielony groszek, soczewica

Owoce: czarna jagoda

Mięso: kurczak, indyk, królik

Źródło: mamazone.pl

Swoją drogą, wiele z tych warzyw, jak brokuł czy zielony groszek (:D) aż prosi się o podanie w formie do samodzielnego dotykania/badania/smakowania. Mama panikara dojrzewa, by pozwolić dziecku w końcu własnoręcznie poznać jedzenie. Ale czy już dojrzała? A o jedzeniu i zmianach pisałam więcej TUTAJ.

3. Gluten, ten nieszczęsny gluten, który zanim nie miałam dziecka, nie wiedziałabym nawet do czego zakwalifikować i jak powiązać go z niemowlakiem, a teraz? Mama cwaniara. :D Dzisiaj podana pierwsza doza glutenu w postaci kaszki manny Bobovity wraz z wieczornym mlekiem. Wprawdzie był problem, bo coś zatykało ujście smoczka, czasem zapowietrza się sam, ale w tym wypadku śmiem obwiniać kaszkę. Hmm, no zobaczymy następnym razem.

4. Jeśli chodzi o motorykę, to fakt, Groszek bardzo sprawnie obraca zabawkami z pomocą nadgarstka, przekłada je z jednej rączki do drugiej, to opanował doskonale. Jesteśmy na etapie ‚wyrzucę zabawkę i popatrzę jak spada’, no a Mama co i rusz podnosi radując dziecię. :) W leżeniu na brzuszku większych zmian nie ma, dobrowolnie nie przewraca się z pleców, bo nadal niebardzo zależy mu na leżeniu na brzuchu, najchętniej by siedział. Ale póki co tego też nie opanował, choć widzę jak bardzo by chciał. Kilkakrotnie udało mu się z brzuszka powrócić na plecki, ale jeszcze nie widzi tego powiązania i jeśli to mu się przytrafi, to przypadkiem. W kwestii ruchowej czekam na przełom, który myślę, że zbliża się wielkimi krokami.

5. Noce przesypia do około 06:00/07:00, ząbków i sygnałów wyżynających się ząbków brak, ilość butelek zredukowana z 5 do 4 na poczet kaszek/warzywek.

6. Waga około 8.5 kg, z dzisiejszego niedokładnego pomiaru wzrost około 72 cm, Pampers już od jakiegoś czasu 4.

7. Groszek zapisany do żłobka wraz z dniem 1 września 2014. Jeszcze mam trochę czasu na zastanowienia, myślenia, martwienia się i planowania, ale już przeżywam. Jak by nie było, wiem, że wyjdzie to na dobre naszemu maleństwu. W końcu mieszka w Anglii i musi zacząć uczyć się tutejszego języka. Towarzystwa w postaci rówieśników bardzo bym sobie życzyła, w ogóle myślę, że nauczy się samych dobrych rzeczy…tylko tęsknić będę…:(

Podsumowując szału w tym miesiącu nie było. Dla mnie najważniejsze, że rozwija się, ładnie je i śpi, uśmiecha się i rośnie. A co do wielkich postępów, jestem na nie gotowa i czekam aż nastąpią lada dzień! :) A oto pół-jubilacik…

ND3_7955 ND3_7964 ND3_7973

a Mama poczyta, gdy tylko dziecko będzie bardziej zainteresowane treścią, a nie książką i jej ewentualnym smakiem…:)

ND3_7999 ND3_8007 ND3_8009

 

3 Comments

  1. SM

    Pol roku to juz cos :-) U nas dzisiaj 3 miesiace stuknely ;-)
    Mamo Groszka – skad puzzlowa mata? Zastanawiam sie nad zakupem ;-)

    • Mama Groszka

      Najpierw zobaczyłam taką samą cyferkową w Asdzie, tylko jeden puzel jest tak na 30 cm, razem 9 sztuk. A tę kupiłam na ebayu ‚numbered playmat’ czy coś jak wpiszesz to wyskoczy. No i te puzzle są mniejsze, około 15 cm bok jednego :)

      • SM

        Wlasnie ta podoba mi sie ze wzgledu na rozmiar :-) Bede szukac, dzieki!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>