Symboliczne 9 miesięcy.

maj 27, 2014 by

Symboliczne 9 miesięcy.

No no no, te 9 miesięcy to taka nietypowa ilość miesięcy na wiek niemowlaka. Symboliczna taka. Każda Mama chyba wie dlaczego. Choć dla mnie (ponieważ trochę spóźniam się z miesięcznicowym wpisem) wyjątkową datą jest 28 maja, ale o tym już w następnym wpisie (prawdopodobnie).

Już jutro (dziś) udajemy się na spotkanie z okazji Dnia Dziecka (aż jestem w szoku, że w Anglii nie zapomina się o tym święcie), a w czwartek planujemy z Tatą Groszka Synusia naszego zważyć. Od ostatniego miesiąca postanowiłam ważyć go co miesiąc, najbliżej miesięcznicy. Także uaktualnię ten wpis we czwartek.

Ostatni miesiąc nie był jakoś wybitnie wyjątkowy.
Groszek doskonali umiejętności czołgania na ‚rannego żołnierza’, siedzi pięknie, o ile nie zadziera główki…bo wtedy jeśli mu się uda, to się uratuje, ale niekiedy leci do tyłu (na głowę). Niemal każde przejście z siedzenia do czołgania wygląda jakby zaraz miał raczkować, bo przybiera idealną pozycję startową, niestety nie wykminił jeszcze, że żeby raczkowanie się udało, musi przebierać nóżkami, na zmianę podnosić kolana i stawiać je odrobinę dalej. ;)

Rozkochał się w stawaniu w łóżeczku, czy przy kojcu. I jak na początku stał jak po wypitej połówce, tak teraz nabrał wprawy i stoi coraz stabilniej i pewniej, co jednak nie oznacza, że jest bliski chodzeniu, o nie, leci jak długi, gdy tylko niechcący puści się barierki/szczebelków.

Wraz ze wzrostem ilości ruchu, proporcjonalnie wzrasta ilość siniaków, zwłaszcza na głowie. A to zahaczy o jakąś zabawkę, poleci główką, czy uderzy w coś innego. We pchaczu, o którym wspomniałam 2 wpisy temu, musiałam panel grający odłączyć od jego reszty, bo już kilkakrotnie zdarzyło się, że Groszek pociągnął go zbyt mocno i powalił na siebie. Co oczywiście kończyło się wielkim rykiem. No i na szczęście opcja rozdzielenia pchacza od bajerów grających jest.

W diecie wiele się nie zmieniło. I wiem, że powinnam nad tym popracować. Zapominam o żółtku, które mogę już mu podawać, a nawet powinnam. Tak samo jak zapominam kupić małą porcję łososia, którego powinnam podawać mu przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu. Ale chwilowo Groszek jest antywarzywny i buntuje się cokolwiek mu serwuję. Stwierdziłam nawet, że jeśli moich wyrobów nie chce, to chociaż nabędę kilka gotowców, by choć trochę warzywek podjadał. Ale mam plan wrócić do podstaw i podać mu słodkiego ziemniaka, marchewkę, zmieloną na drobną papkę, bo to póki co podchodzi mu najbardziej, a raczej, najmniej przy tym wybrzydza. Mam kilka pomysłów na chwilowego warzywnego niejadka. Dzisiejsze zakupy w postaci: kaszy jaglanej, jęczmiennej, ryżu powinny mi w tym pomóc.

Nowością dla mnie i dla Groszka jest przedwczorajszy katarek. Jak dotąd udało nam się uniknąć chorób, przyznam, że boję się ich bardzo. Najbardziej doskwiera mi fakt, że Groszek musi przez to przejść, że mimo brania leków i dbania o niego i tak będą chwile, gdy będzie czuł się źle i będzie mu ciężko oddychać, coś będzie boleć. Aż żal d*** ściska…Mam nadzieję, że takie chwilę nie będą nadchodzić zbyt często i zbyt intensywnie.

Rozmiarowo Groszek raczej dużo się nie zmienił, każda standardowa bluzeczka, kurtka rozmiaru 6-9 na niego pasuje, ale dolną część garderoby kolekcjonuję już w rozmiarze 9-12 tylko. Wiem, że chłopak będzie miał długie nogi. ;) Pampers bez zmian 4, albo 4+.

Ostatnio spróbowałam płynu do kąpieli Johnson’s, zmiany w wyglądzie skóry nie zaobserwowałam i oprócz tego, że Groszek na ramieniu już od kilku miesięcy ma coś w rodzaju egzemy, jednego miejsca, które jest ogniskiem zapalnym i wokół którego skóra jest wysuszona (traktuję to Alantanem Plus z Polski i jest lepiej), tak no Groszek jest po prostu bobasem idealnym. :D

Pamiętacie Vivary Park? W końcu udało nam się udać tam ponownie. Dziwnie, że tyle zajęło nam dojechanie tam od ostatniego razu. Ale pogoda dopisała, humory też, więc zdjęcia muszą być. :D

Nasz troll i jego super poważne miny…

ND3_9272

ND3_9277

ND3_9279

ND3_9284

ND3_9315

ND3_9326

ND3_9328

Myślicie, że popędzi na kolankach…?

ND3_9393

Nic bardziej mylnego… ;)

ND3_9395

ND3_9409

ND3_9413

ND3_9415

ND3_9451

ND3_9466

2 Comments

  1. Justyna

    Ależ fajne zdjęcia! no to ciesz się jeszcze, bo Tymon to już się szykuje do pierwszych butów :/ Przy meblach już chodzi. Katarku współczujemy, miał dwa tygodnie okropniasty, chyba od górnych jedynek, bo coś pomału prześwituje :)

    • Mama Groszka

      No Tymonek to ma tempo! 2 tygodnie kataru? Współczuję :| wyobraź sobie, że Kornel ostatnią noc przespał spokojnie, chyba już po katarze! Oby!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>