Ssak pospolity żarłacz mały…

gru 20, 2013 by

Ssak pospolity żarłacz mały…

Bez presji, ale mam nadzieję, że większość z Was karmiła, bądź karmić planuje swoje dziecko piersią. Jeśli nie wierzycie w zasadność tej decyzji i nie widzicie zalet tego sposobu karmienia dziecka, pozwolę sobie Wam je przybliżyć.

Teraz, kiedy Groszek już prawie miesiąc nie wisi mi na piersi dostrzegam głównie zalety tamtego okresu…z takich czysto logistycznych…wygoda. Pierś jest zawsze pod ręką, ‚rękami’ dwiema. Piersi nie trzeba podgrzewać. Pierś też nic nas nie kosztuje, oczywiście wymaga od nas regularnych zdrowych posiłków i powiedzmy ograniczenia niektórych – zwiększających prawdopodobieństwo kolki – produktów.

Z moich osobistych doświadczeń i według tego jak JA to widzę, piersi są po to, by nimi dziecko nakarmić, tak sobie to wymyśliła natura. Kiedy karmiłam Groszka, czułam wspaniałą więź nas łączącą. Czułam się spełniona, wiedząc, że on mnie potrzebuje, że robię to, co jest pierwszym odruchem matczynego istnienia. Jak to określiła moja koleżanka bardzo trafnie, czułam się taką ‚samiczką’. We właściwej roli, miejscu i czasie. Dawałam jemu to, co we mnie najlepsze, w przenośni i dosłownie.

Rodzące się maleństwo potrzebuje bliskości Mamy, ono zna tylko swoją Mamę, jej zapach, jej bicie serca, jej głos. Gdy karmimy piersią, dziecko otrzymuje te wszystkie bodźce, czuje się bezpieczne, chronione i wtedy prawidłowo się rozwija i spokojnie śpi.

Czy ja próbuję powiedzieć, że karmienie mlekiem modyfikowanym dziecku tego nie daje? Absolutnie nie! Chciałabym Was tylko zachęcić do karmienia piersią, jeśli tylko macie taką możliwość. W zasadzie chyba nie rozumiem dlaczego niektóre kobiety się na to nie decydują. Możecie mi pomóc to zrozumieć.
Owszem wiem, że niektóre z Was mają po prostu zbyt duże piersi i próba przystawienia ich dziecku jest tak męcząca, uciążliwa, czy bolesna, że nie warto cierpieć w ten sposób dla dobra sprawy. Ale czasem nie można się od razu poddawać. Mnie również bolało, szczególnie prawa pierś…dobrych kilka tygodni odczuwałam dyskomfort. Wiedziałam, że to nie wina nieprawidłowego przystawiania, ale jakiegoś problemu z tą jedną piersią. Na szczęście po tym czasie chyba się zahartowała, bo boleć przestała.

Znalazłam bardzo przyjemny filmik o przystawianiu i karmieniu piersią. Ważną rzeczą też jest wiedzieć, zauważyć kiedy maleństwo robi się głodne, szczególnie w przypadku noworodka. Nie powinno się czekać, aż dziecko płacze z głodu, bo płacz to już ostateczność. Pierwszymi objawami głodu jest chociażby rozglądanie się, ‚ciamkanie’, otwieranie buzi. Na tym etapie powinno się już umożliwić dziecku ssanie, bo gdy zacznie płakać, robi się niespokojne, a co za tym idzie, gorzej ssie.

Filmik udostępniony przez Bebilon2TV na YouTubie:

W kolejnym filmiku wprawdzie ciężko skupić się na wyobrażeniu sobie siebie karmiącej dziecko, bo piersi tych kobiet są tak duże, że praktycznie nic poza nimi nie widać. ;)
Ale po niecałej minucie filmiku pokazana jest animacja, jak dziecko najpierw zbyt płytko jest przystawione do piersi, a kolejna – prawidłowo. Przystawiania do piersi trzeba się nauczyć, nie jest to taka oczywista kwestia, ale za to prawidłowe przystawianie gwarantuje najedzone dziecko i wtedy karmienie takie nie powinno boleć. Zawsze jest odczuwalne, to nie tak, że absolutnie nic nie czuć. Ale jest na tyle delikatne, że nie powinno Was zniechęcić do karmienia. Mam przynajmniej taką nadzieję! :)

Oto duże piersi i gdzieś tam za nimi te animacje. ;)

Filmik udostępniony na YouTube przez BreastfeedingBabies.

Co jeszcze jest ważne? Otóż mimo, że tutaj w Anglii opinia na ten temat jest inna, nie zgadzam się z nią. Mówi się mianowicie, że po karmieniu piersią, dziecka nie trzeba odbijać. Be Ze Du Ra. Dobrze, że koleżanka powiedziała mi, że ona odbijała swoją córeczkę, bo była po prostu spokojniejsza. Tak też robiłam ja i co śmieszniejsze, Groszkowi odbijało się ZAWSZE, a do tego niektóre razy były tak donośne i solidne, jakby robił to dorosły chłop.;)  Aż miło było to słyszeć…tylko pomyślcie, gdyby go nie odbić, tyle też powietrza zostałoby w nim, powodując potem kolkę. Kolejną najczęstszą zmorę przy karmieniu piersią. Ale o radzeniu sobie z kolką w innym wpisie – dziś już zbyt późno na to. ;)

Jeśli zdecydujecie się karmić piersią i – szczególnie na początku – będziecie mieć problem z sutkami, jest odpowiedni krem, który może pomóc Wam złagodzić ból. Krem? A właściwie lanolina w kremie. Krem trzeba rozetrzeć/rozgrzać w palcach i wsmarować w bolące miejsca, plusem jest to, że nie trzeba go zmywać przed karmieniem, bo produkt jest naturalny. Chyba najbardziej znanym, dostępnym produktem jest Lansinoh HPA Lanolin, wygląda tak:

40g-HPA-Lanolin-US-Tube-3D-HR-FINALŹródło.

Decyzja co do tego jak będziecie karmić swoje dziecko należy do każdej z Was z osobna, ale najważniejsze jest podjąć decyzję najlepszą dla Mamy i dziecka. Jeśli nie ma poważnych przeciwwskazań, warto spróbować karmienia piersią, zawsze można przejść na mleko modyfikowane. Pamiętajcie też, że są dzieci, które uparcie odmawiają ssania z butelki, które nawet odrzucają smoczek. Wtedy pozostaje tylko pierś. A jeśli boicie się o zmianę kształtu, wyglądu piersi po karmieniu, to jeśli miałabym się posłużyć swoim przykładem, to mimo, że kształt ich oczywiście jest inny (a karmiłam piersią niecałe 3 miesiące), to nie mogłabym powiedzieć, że teraz są nieładne, ‚murzyńskie’. ;)

Za nic nie podjęłabym innej decyzji, bo uważam, że nic bardziej naturalnego niż podanie własnemu dziecku własnej piersi w macierzyństwie nie jest.
Powiadam Wam jak ssak ssakowi. ;)
W sumie to szkoda, że już nie karmię piersią, zaoszczędziłabym sporo pieniędzy. ;)
Mój żarłacz mały…

ND3_6376 ND3_6380 ND3_6382

/a

Related Posts

Share This

0 Comments

Trackbacks/Pingbacks

  1. abc noworodka | Groszkowi ... - […] na obolałe, spękane od przyzwyczajających się do karmienia brodawek/sutków, jak wspomniałam tutaj, ja korzystałam z kremu Lansinoh HPA Lanolin, ale …
  2. instrukcja noworodka punkt po punkcie | Groszkowi ... - […] głodne? Pierwsze najważniejsze, co może nie pasować maleństwu – głód, pisałam już TUTAJ, że dziecko wcale nie musi płakać, …

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>