Rozwoju intelektualnego cd…

maj 14, 2014 by

Rozwoju intelektualnego cd…

Pamiętacie pisałam kilka dni temu (chyba dokładnie około tygodnia temu), że wybieramy się na zajęcia grupowe dla niemowlaków. Otóż byliśmy, zabraliśmy dla ‚raźności’ koleżankę i w sumie było, hmm…no fajnie. Ale nie o to mi do końca chodziło. Weszliśmy w momencie, gdy dzieciaczki leżały w pieluszkach, a Mamy ich przy pomocy naoliwionych dłoni masowały różne części ich małych pulchnych ciałek. Masaż Shantala, kojarzycie? Nie pomyślałam, że powinnam pojawić się dokładnie z rozpoczęciem się zajęć, bo nie myślałam, że to jakieś konkretne zajęcia będą. Po wejściu jedna z Pań zapytała, czy chcemy się przyłączyć, ale kto śledzi losy Groszka na bieżąco, wie, że Groszek nie lubi się rozbierać poza domem. Nawet ostatnie dwa razy w toalecie McDonald’s/centrum handlowego, skończyły się rykiem i wielkim nieszczęściem, jakie spotkało Groszka… ;) Dlatego też do rozbierania i masowania się nie przyłączyłam, Groszek siedział i właściwie zajęty był wszystkim, co mogło nadawać się do zjedzenia, zaczepiał nawet lalkę Pani prowadzącej zajęcia. Tak czy inaczej, miło było wyjść do ludzi.

Jutro jednak planujemy coś zupełnie innego i chyba wreszcie tego, o co mi chodziło. Od godziny 13:00 do 14:30 są zajęcia o nazwie ‚playtime’, to brzmi właśnie tak, jak chciałam. Największą radość sprawia mi bywanie z Groszkiem w różnych miejscach i obserwowanie jak zapoznaje się z otoczeniem, z ludźmi, jak zaczepia, bada i zagaduje. Ciekawa jestem jego zachowania, reakcji, interakcji z dziećmi. Chodzi mi o luźne spotkanie, gdzie dzieci swobodnie będą mogły robić to, co chcą i z kim chcą. Jeszcze nie wiem na czym to jutrzejsze spotkanie będzie polegało, ale mam nadzieję, że nam się spodoba i będziemy jeździć co tydzień. Zależy mi zwłaszcza na tym, bo nieubłaganie zbliża się wrzesień i dzień, w którym Groszek pójdzie do żłobka. Powiedzmy, że na części ‚jak czuje się z tym Mama’ na razie nie będziemy się skupiać, ale podyskutujemy na temat tego, jak przeżyje to Groszek. No i mam nadzieję, że przeżyje bardzo dobrze, dlatego pomyślałam, że częstsze spotkania z rówieśnikami będą dobrym przygotowaniem do rozstania za kilka miesięcy (nawet ciężko mi przez palce słowo ‚rozstanie’ przechodzi, serio…). Wprawdzie tydzień temu Groszek – jak już wspomniałam – bardziej zainteresowany był zabawkami, niż dziećmi, ale znowu dzieci też były zajęte czymś innym niż sobą nawzajem, stąd może to wrażenie… Mam tylko nadzieję, że jutro będą dzieci w podobnym wieku – miesiącami – co Groszek, bo takie maleństwa jednak poza brakiem umiejętności motorycznych, tym bardziej nie wykazują zainteresowania innymi dziećmi, poza sobą. No nic, jutro się udamy i się dowiemy jak wyglądają ‚playtimey’ w moim miejscu zamieszkania i kto właściwie się udaje.

U nas wbrew pozorom dużo się dzieje, ostatnie ‚baby shower’ w gronie tylko ciężanych koleżanek, przeżywanie wraz z jedną z koleżanek jej zbliżającego się terminu porodu, zakup kojca, nowej maty, obniżenie łóżeczka, nowe umiejętności Groszka, wszystko to nakłada się na siebie i przeplata ze sobą pozostawiając mnie bez tchu. Niedawno również dokonaliśmy zakupu siedziska do kąpieli dla Groszka (przecież nie dla mnie…). Wiem, że nasza wanienka mimo oczywistych plusów kąpania w niej Groszka, nie posłuży nam jeszcze zbyt długo (również ze względu za swój zaokrąglony, niewygodny wręcz niemożliwy kształt do stabilnego siedzenia), dlatego postanowiliśmy, że i Groszkowi i nam wygodniej i przyjemniej będzie przenieść kąpania do dużej wanny. Póki co służy nam ona jedynie raz na jakieś 3 kąpania w wanience, ale zawsze. Ja mam wolne ręce, Groszek pełną (no prawie) swobodę, siedzi, bawi się zabawkami, pianą i próbuje i zabawki i pianę zjeść. Wyciągam go z siedziska jedynie do dokładniejszego umycia dupki, poza tym świetnie radzę sobie z opłukaniem całego Groszka podczas, gdy on zawzięcie testuje wytrzymałość swoich gumowych kąpielowych przyjaciół. Brakuje mi jedynie daszka, które umożliwi mi mycie główki Groszka, a jednocześnie uchroni go i nas przed zalewaniem mu oczu, nosa i ust wodą, bo wtedy reaguje dość niespokojnie, jakby zabrakło mu tchu, przy czym jest bardzo zabawny… :D

Kilka ujęć z dzisiejszej kąpieli…chciałam udokumentować i ukazać jak zawzięcie Groszek konsumuje po kolei wszystkie zabawki…

ND3_9037

ND3_9061

ND3_9073

ND3_9095

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>