Próbowałam, ale nie wytrzymałam!

mar 14, 2014 by

Próbowałam, ale nie wytrzymałam!

My Mamy tak mamy, że jak widzimy coś, co nam się spodoba, to posługując się argumentami typu: ‚to jest idealne dla mojego dziecka’ – choć dla dziecka obiektywnie rzecz biorąc idealne będzie wszystko, co nada się do pożarcia, albo ‚to jest dokładnie w stylu mojego dziecka’ – choć stylem ‚mojego dziecka’ jest styl Mamy, bo to ona właśnie za dziecko decyduje. Argumenty te, to takie małe słodkie kłamstewka mające na celu zagłuszenie własnego sumienia i zdrowego rozsądku, które to wspólnie podpowiadają, że ‚Twojemu dziecku nie jest i nie będzie nigdy to potrzebne, a wręcz nawet nie zauważy i nie skorzysta z istnienia tej rzeczy!’, ale czy to powstrzyma jakąkolwiek Mamę, która zobaczyła coś niezbędnego-mega-uroczego i po prostu musi kupić to swojemu dziecku! Czy to w sklepie odzieżowym, na rynku, w kwiaciarni nawet, czy na wyprzedaży w supermarkecie, nieważne gdzie! Jeśli TO wpadnie Mamie w oko, nie wyjdzie ze sklepu bez tego.

Moja Mama jest dokładnie taka sama, od kiedy pamiętam, nigdy nie potrafiła powstrzymać się przed kupieniem mi tak zwanej ‚pierdółki’, a to linijka, a to ołówek, a to futrzasty piórnik, a to bluzeczka, a gdy już posiadłam własne gospodarstwo domowe, temat ‚przyda Ci się w kuchni/praniu/ogródku/do czytania/do pisania/do picia/do jedzenia’ jest długi jak Nil! Każda z tych rzeczy, niektóre kupione za grosze, inne nie, albo w SH, wszystkie z nich dostałam od serca, takiego kochającego Maminego, szczęśliwego, że znowu mi coś kupiła i nie mogła się doczekać, by mi to dać. Ten jej uśmiech i z czasem już winna mina, bo ‚znowuuu mi coś kupiłaaaaaaaaś??’ rozbrajały mnie za każdym razem i tak jest do dziś. Odkąd mieszkam za granicą, Mama co i rusz pokazuje mi na Skypie co nowego wyhaczyła w sklepie, no i ‚musiała kupić, bo od razu pomyślała o mnie’… :) Potem wszystkie te rzeczy skrupulatnie odkłada na kupkę i co jakiś czas wysyła listem/paczką, albo zabieramy, gdy jesteśmy w Polsce. Kocham to, kocham tę miłość w najdrobniejszych szczegółach, którymi darzy mnie/nas moja Mama, obdarowując nas tymi drobnymi prezentami, które niemal ociekają jej miłością. Wiem, że mam WIELKIE szczęście, że mam taką Mamę. :)

A teraz ja, bardziej lub mniej świadomie, gromadzę i pod pretekstem ‚przyda się Groszkowi za X lat’ kupuję mu te wszystkie drobne ‚słodkości’, które napotkam w najróżniejszych miejscach. Całe szczęście Tata Groszka mnie w tym wspiera, a dzisiejszy zakup sam nawet opłacił, on też nierzadko nie potrafi oprzeć się i bywa, że to on decyduje, że coś kupimy, jeśli wpadnie mu dana rzecz w oko i stwierdza, że Korek/Bąbel/Groszek musi to mieć! Bywa, że sklepy odzieżowe oferują świetne ciuszki, w których chciałabym JUŻ widzieć Groszka, są to jednak niestety zazwyczaj koszulki/bluzy dla kilkulatków i najzwyczajniej w świecie nie ma co zamrażać pieniędzy na kilka lat, choć ciuszek baaardzo kusi. :)

Dzisiaj, będąc właśnie w kwiaciarni, zobaczyłam tę lampkę, taka mała, prawie nie było jej widać, ale gdy się przyjrzałam, wiedziałam, że nie odpuszczę! Najpierw rzuciłam się na konika, ale ostatecznie wygrała sowa ze słonikiem. Popatrzcie tylko :)

ND3_8172

ND3_8174

ND3_8178

 

Wydaje się, że nie daje wcale dużo światła, ale dziś wieczór, gdy Groszek zasypiał, zastąpiłam moją zwykłą lampkę z kloszem (której górę i tak zasłaniam kartką), tą lampeczką właśnie i była za jasna! Więc jako minimalne, nocne światło jest idealna. :) Groszek jest nią również oczarowany, do tego stopnia, że chciał ją zjeść…a to nowość!

Aaa i do tego te drewniane elementy są handmade, czyli ‚po polskiemu’ ręcznie robione. :)

 

2 Comments

  1. Ale rewelacja! jest śliczna! Też taka chcemy do Zośkowego pokoju!!!

    • Mama Groszka

      nie wiem na jaką wygląda, ale jest malutka :) ale słodka też :D

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>