póki jeszcze razem

lut 25, 2014 by

No dobra, przekonałam się…ostatnio wszystkie bloggerki wrzucają zdjęcia swoich dzieci z łona natury, a u nas nie dość, że zdjęć mało, to jeszcze jeśli są, to z domu, z fotela, z kocyka. Tylko i wyłącznie. Fakt, że ostatnio prędzej zrobimy zdjęcie w kałuży, niż na suchej trawie, ale nie oznacza to, że fajne zdjęcie poza domem nie jest możliwe. Już od jakiegoś czasu próbuję namówić Tatę Groszka na mały wyjazd, nie na pół dnia, nie jakoś daleko, tylko parę mil od domu i nad wodę – Burnham On Sea. Ten twierdzi, że pogoda ostatnio jest nieodpowiednia, że wieje, że przewieje nam dziecko i lepiej nie ryzykować. Może i ma rację, ale póki co to tylko my (ja) jesteśmy ofiarami obecnej pogody. Czuję się niewyraźnie, przeziębiona, a wolałabym tego uniknąć, bo słabe samopoczucie skutecznie pozbawia mnie chęci na śmichy-chichy i zabawy z Grosiem.

A co tyczy się Grosia, to u nas wieeeelkie, ogromne, drastycznie zmiany…no na szczęście póki co nie zmiany, a zmian plany. Co jednak nie oznacza, że nie zaczęłam się nimi już stresować i zamartwiać. Otóż moi drodzy, zaklepałam naszemu kochanemu Bąblisiowi miejsce w żłobku. Nie byle jakim, bo z polecenia zaufanej koleżanki, która oddała swoją Córunię w tę miejsce. Byłam tam z Bąblisiem w piątek, faktycznie uległam miłemu wrażeniu, że jeśli przyjdzie mi oddać moje własne dziecko na 9 godzin dziennie, każdego dnia, od poniedziałku do piątku w ręce Pań tam pracujących, to będę spokojna. W miarę spokojna…

Plany były inne, ale jak twierdzi Tata Groszka, los widocznie tak chciał, że oddamy Groszka do żłobka. Jeszcze nie teraz, dopiero za kilka miesięcy, ale już teraz jest czas, by o tym myśleć i planować, bo z miejscami w dobrym żłobku nie jest tak łatwo. Mój rozsądek podpowiada mi, że Groszek będzie zadowolony. Że potrzebna będzie mu nauka języka, kontakt z rówieśnikami, zajęcia grupowe jak malowanie, klejenie, rysowanie, śpiewanie itp itd. Wiem to, każda z nas to wie. Wiem też, że żadna krzywda dziać mu się nie będzie, a nawet jeśli przez chwilę będzie nieszczęśliwy z jakiegoś powodu, to i tak nie będzie tego pamiętał, tak, jak ja nie pamiętam tego okresu w swoim życiu, kiedy chodziłam do żłobka, Z drugiej strony jednak na baczność z przerażonymi oczami stoi moje serce, które nie wyobraża sobie rozstania z moim kochanym maleństwem. Które chciałoby jeszcze długie lata spędzać czas tylko z nim, nie dzielić się z nim nikim.
To będzie trudny okres dla nas obojga, bo nie dość, że nagle przestanie mieć Mamę na każde zawołanie, to jeszcze całe dnie spędzać będzie w nowym miejscu, z dziećmi, Paniami, których nie zna. Kwestia przyzwyczajenia, owszem, ale początki będą bolesne.
Bo mi osobiście wcale nie przeszkadza fakt, że dzień w dzień spędzam czas z niemowlakiem, nie odzywam się normalnie i na normalne tematy i nie robię nic, co ‚dorośli’ normalnie robią. Zamiast tego jestem z najpiękniejszym i najcudowniejszym dzieckiem na świecie i mam możliwość wpatrywania się w niego, całowania, przytulania, rozśmieszania go i patrzenia jak się zmienia i rozwija. Myślałam, że będzie inaczej, że będzie brakować mi towarzystwa dorosłych, już na tym etapie przynajmniej, a może i wcześniej, ale nie. Jest mi bardzo dobrze tak, jak jest teraz. A może to dlatego, że zawsze stroniłam od ludzi, owszem, lubię spotkania, pogawędki, wyjścia, ale tylko od czasu do czasu. Zdecydowanie nie czuję potrzeby widywania się ze znajomymi na co dzień, wtedy chyba po prostu nie zdążyłabym za nimi zatęsknić i odczuć satysfakcję z ponownego widzenia się z nimi.

W duchu po cichu liczę na to, że za kilka miesięcy Groszek będzie gotowy poszerzać swoje horyzonty o nowe doznania, nowych znajomych i nowe miejsca. Że nie przerazi go nieznany język – z którym się obecnie mimo woli osłuchuje i oswaja – a uzna to za wspaniałą atrakcję i urozmaicenie każdego dnia. Tak będzie, bo niby dlaczego miałoby tak nie być? Ja, jako Mama jego, staram się chwilowo tym aż nadto nie przejmować i nie przeżywać, w końcu zostało nam jeszcze trochę czasu razem.
A propos, gdy tak patrzę na koleżanki szanowne bloggerki, które posiadają dzieci starsze od mojego, zastanawiam się jakie są ich plany, bo w żadnym wpisie nie pojawia się temat ‚co stanie się z moim dzieckiem już niedługo??’. Albo są tak wyluzowane, że wcale a wcale się tym tematem nie przejmują, albo na spokojnie podchodzą do kwestii ‚oddam dziecko babci/cioci/siostrze’, bo szczęściary mają taką możliwość, aaalbo wcale się z powrotem do pracy nie wybierają nawet, gdy ich dziecko skończy rok i dlatego nie mają najmniejszych powodów o tym wspominać i się tym zamartwiać, jak to robię właśnie ja. Dla mnie ‚za kilka miesięcy’ równa się ‚prawie zaraz’ stąd te nerwy, przejmowanie się i stres. Dreszczyka emocji dodaje tematowi fakt, że jestem w trakcie załatwiania wszystkich papierów, więc mimo, że bym nie chciała, to muszę o tym myśleć.

A co do żłobka samego w sobie, to zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Fakt, że wchodząc na salę, gdzie przebywają najmniejsze dzieci, miałam prawie łzy w oczach, te mieszane uczucia, emocje dały się we znaki, ale ogólnie całość wyglądała i prezentowała się zadowalająco i przyjaźnie. Dzieci wyluzowane, Panie uśmiechnięte, pomieszczenia duże, do tego własna kuchnia, podwórko. Jak dowiedziałam się od dyrektorki, dzieci są różnych narodowości, są dzieci z Chin, z Niemiec, Litwy, Polski oczywiście też. Część mnie jest bardzo ciekawa jak Groszek poradzi sobie, jak odnajdzie się wśród dzieci, jakim dzieckiem się okaże. Ale póki co wolę poznawać go i obserwować z bliska, nie oddając go do nikąd, nikomu! ;)

Zdjęcia…zdjęcia postaram się, by były jutro. :)

 

Related Posts

Share This

2 Comments

  1. Ja ostatnio też stanęłam przed decyzją czy słać Pulpeta wkrótce do żłobka… Znalazłam nawet taki prawie idealny. Ale cały czas się boję. Miałam z nim dzisiaj iść na dzień próbny, żeby zobaczyć co i jak się ma w praktyce. Stchórzyłam.

    • Mama Groszka

      Żłobki są fajne! Ja to wiem, ale ten strach jest mi bardzo znajomy…co postanowiłaś? Pójdziecie? Sprawdzicie? A jeśli nie żłobek to jaką masz opcję?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>