Pierwsza pomoc dla malucha!

mar 25, 2014 by

Pierwsza pomoc dla malucha!

Ponieważ ‚nigdy nic nie wiadomo’ postanowiłam, że dzisiejszy wpis poświęcę pierwszej pomocy niemowląt i małych dzieci.
KAŻDA z nas powinna posiadać minimum wiedzy na ten temat, nie wiemy bowiem kiedy może ona się nam przydać. I nawet jeśli zapewnimy własnemu dziecku maximum bezpieczeństwa i prawidłowej opieki, to nie można zagwarantować, że nigdy żadnemu z naszych dzieci nic poza upadkiem, siniakiem, czy zadrapaniem się nie przytrafi. A nawet jeśli nie przytrafi się naszemu dziecku, może spotkać to obce dziecko, które przypadkiem ulegnie jakiemuś wypadkowi przy nas. Nic gorszego nie możecie wtedy zrobić, jak pozostać biernymi, czy znieruchomiałymi w szoku.
Mi osobiście nigdy nie zdarzyło się być w sytuacji, gdy musiałam udzielić komuś pierwszej pomocy. Z oczywistych względów pomoc dziecku, czy nawet niemowlęciu wydaje się trudniejsza z powodu delikatniejszej materii, z jaką miałoby się do czynienia. Tym bardziej trzeba gdzieś z tyłu głowy posiadać podstawy wiedzy na temat pierwszej pomocy. I na pewno się ze mną w tej kwestii zgadzacie!

Zacznę od kwestii najważniejszej, choć w przypadku urazów, żadnego z nich nie można potraktować jako tego ‚mniej ważnego’. Dlatego mam nadzieję, że każdy dotrwa do końca wpisu bogatszy o nową wiedzę, bądź przypomnienie z tejże dziedziny.

RESUSCYTACJA NIEMOWLĄT (PONIŻEJ 1 ROKU ŻYCIA)

♦ Taka prawidłowa, pełna pomoc ratunkowa rozpoczyna się od oceny sytuacji, w kontekście ewentualnego niebezpieczeństwa związanego z udzieleniem pomocy. Jeśli Wasza pomoc miałaby równać się z narażeniem Waszego życia lub zdrowia, radzi się, by od niej odstąpić i zadzwonić po profesjonalną pomoc.

♦ Kolejnym krokiem, jeśli sytuacja jest bezpieczna, jest ocena przytomności. Zbliżamy się do dziecka, klękamy z jego boku i dotykamy, przemawiając do niego, oczekując reakcji. Gdy takowa zaistnieje, pozostawiamy dziecko w pozycji w jakiej się znajduje – o ile jest bezpieczna, udzielamy niezbędnej pomocy i regularnie robimy ocenę stanu ogólnego.

♦ Gdy reakcji brak, wzywamy pomoc i sprawdzamy drożność dróg oddechowych niemowlaka. W tym celu najlepiej podłożyć wysoki na około 2 centymetry materiał (ręcznik/pielucha) pod jego łopatki, tym samym główka odchyla się delikatnie ku tyłowi udrożniając drogi oddechowe.

♦ Następnie, przez około 10 sekund oceniamy oddech niemowlaka, robimy to za pomocą słuchu, wzroku i czucia. Po przyłożeniu ucha i policzka do jego ust będziemy czuć i słyszeć oddech widząc jednocześnie, czy klatka piersiowa się unosi.

♦ Jeśli jesteśmy sam na sam z niemowlakiem, należy rozpocząć reanimację na około minutę i dopiero wtedy dzwonić pod numer ratunkowy.

♦ Reanimację przeprowadzamy w następujący sposób:
Wykonujemy 5 oddechów ratowniczych: bierzemy głęboki wdech i swoimi ustami obejmujemy usta i nos dziecka, następnie przez około 1 sekundę wdychamy powietrze, aż uniesie się klatka piersiowa niemowlaka, pozwalamy na wydech przez około 1,5 sekundy i powtarzamy czynność.
Następnie przykładamy 2 palce na wysokości mostka niemowlaka i wykonujemy uciski na około 1/3 wysokości klatki piersiowej, powtarzamy ucisk 30 razy w tempie około 100 ucisków na minutę. Co ważne, należy dostosować siłę ucisku do masy i wieku dziecka.

WYKONUJEMY 2 WDECHY RATOWNICZE NA ZMIANĘ Z 30 UCISKAMI.

 

RESUSCYTACJA DZIECI POWYŻEJ 1 ROKU ŻYCIA

♦ Nie ma znaczących różnic pomiędzy reanimacją niemowląt, a dzieci nieco starszych. Rozpoczynamy reanimację identycznie, oceniając zagrożenie. Do tych kilkuletnich po prostu zwracamy się bardziej zdecydowanie, możemy potrząsnąć ramionami i zapytać jak się czują, oceniając przytomność.

Udrożniając drogi oddechowe kładziemy jedną dłoń na czole dziecka na wysokości brwi, a drugą chwytamy twardą część żuchwy i odchylamy głowę do tyłu.

Oceniamy oddech identycznie, jak w przypadku niemowląt. Przez około 10 sekund obserwujemy klatkę piersiową dziecka, jednocześnie trzymając policzek nad ustami i nosem.

♦ Reanimację przeprowadzamy następująco:
Odchylamy główkę dziecka identycznie, jak przy ocenie oddechu, następnie zatykamy nos dziecka i mocno wdmuchujemy powietrze w usta dziecka, aż uniesie się klatka piersiowa. Rozpoczynamy od 5 wdechów. Wdychamy powietrze przez około 1 sekundę, pozwalamy na wydech powietrza przez około 1,5 sekundy i powtarzamy czynność.
Wykonujemy 30 ucisków klatki piersiowej poprzez ułożenie obu dłoni centralnie na mostku dziecka. Uciski powinny być na około 1/3 wysokość klatki piersiowej, w tempie około 100 ucisków na 1 minutę. Pamiętajmy, by dostosować siłę ucisku do wieku i wagi dziecka.

Akcję przerywamy, gdy powrócą czynności życiowe, gdy pojawi się pomoc w postaci karetki ratowniczej, bądź gdy nie mamy siły kontynuować. W tym wypadku należy zrobić sobie krótką przerwę, nabrać kilka głębokich wdechów i powrócić do czynności ratowniczych. Wszyscy wiemy czym niepomaganie może się skończyć.

Filmik, który wszystko ładnie obrazuje:

 

POMOC PRZY ZADŁAWIENIACH – DZIECKO PONIŻEJ 1 ROKU ŻYCIA:

♦ Objawem zadławienia jest krztuszenie i niemożność złapania oddechu, możliwe, że płacząc i krzycząc dziecko samo wykrztusi pokarm/przedmiot, który utknął w jego drogach oddechowych.

♦ Gdy jednak trzeba będzie udzielić niemowlęciu pomocy, należy kolejno:
Ułożyć niemowlę na swoim przedramieniu główką skierowaną ku ziemi, uderzyć dłonią dość energicznie niemowlę w plecy, między łopatkami, około 5 razy.
Następnie należy przewrócić niemowlę na drugą rękę twarzą do góry i zajrzyjeć mu do ust, czy przedmiot blokujący drogi oddechowe nie znalazł się wewnątrz buzi, jeśli tak – należy go usunąć.
Jeśli nie: przyłóż 2 palce w dolnej części mostka niemowlaka (szerokość palca poniżej sutków) i uciśnij kilkakrotnie – około 5 razy, po czym ponownie sprawdź czy przedmiot znalazł się w ustach. Powtarzaj obie czynności do momentu, gdy drogi oddechowe niemowlęcia zostaną uwolnione.

POMOC PRZY ZADŁAWIENIACH – DZIECKO POWYŻEJ 1 ROKU ŻYCIA:

♦ Udzielanie pierwszej pomocy przy zadławieniu dziecku powyżej 1 roku życia różni się nieco od tej, udzielanej niemowlęciu. Przede wszystkim, zachęć dziecko do odkasływania, w tym celu niech głowa dziecka znajdzie się poniżej klatki piersiowej. Jeśli to nie pomoże uderz nasadą dłoni dziecko kilkakrotnie w plecy, między łopatkami i po chwili sprawdź, czy przedmiot/pokarm blokujący drogi oddechowe nie wypadł.
♦ Jeśli poprzednia czynność nie odniosła skutku, stań lub klęknij za dzieckiem, złóż dłoń w pięść i umieść ją w dolnej części mostka dziecka, a drugą dłonią chwyć swoją pięść. Uciśnij mocno ruchem do siebie i do góry, co około 3 sekundy. Następnie sprawdź czy to pomogło uwolnić drogi oddechowe dziecka. Powtarzaj czynności do skutku.

Filmiki dla tych, co potrzebują wizualizacji (ja na przykład wolę obraz ;) )

 

POMOC W PRZYPADKU OPARZEŃ U DZIECI I NIEMOWLĄT

Oparzenie termiczne, to uszkodzenie tkanek spowodowane działaniem wysokiej temperatury. Rozróżniamy 3 stopnie oparzeń: powierzchowne (1 stopnia), głębsze (2 stopnia) i głębokie (3 stopnia).

By pomóc, należy natychmiast po oparzeniu schłodzić oparzone miejsce/miejsca chłodną wodą, czynność tę wykonujemy przez PRZYNAJMNIEJ 10 minut. Jeśli na powierzchni skóry tworzą się pęcherze, nie należy ich przekłuwać, gdyż może spowodować to zakażenie rany. Jeśli do oparzenia przykleił się materiał – ubranie – nie zrywamy go, a ewentualnie rozcinamy. Niczym rany nie smarujemy, ani nie dotykamy, po jej schłodzeniu przykrywamy skórę sterylnym opatrunkiem i udajemy się do lekarza/szpitala.

W przypadku małych dzieci i niemowląt powinniśmy udać się do lekarza ZAWSZE, przy każdym oparzeniu, które może być nam ciężko ocenić jeśli chodzi o stopień oparzenia, jak i jego rozległość. Już 10% oparzonej powierzchni ciała dziecka może wywołać u niego wstrząs. Dłoń dziecka odpowiada mniej więcej 1% wielkości jego ciała.

Kochani, jeśli coś jeszcze chcecie wiedzieć, zrobię co mogę, by zdobyć łatwą do przyswojenia i rzetelną wiedzę i Wam ją zaprezentować. Zastanawiałam się nad tamowaniem krwotoków, ale chyba poruszyłam kwestie, z którymi najczęściej borykają się Rodzice. No i oby ani Wy ani ja, nie musieli się z tym borykać, nigdy!

Skąd pomysł na dzisiejszy wpis? Zorientowałam się – spacerując dzisiaj i patrząc na słodko śpiącego Groszka – że temat ten bardzo, ale to bardzo mnie interesuje, a nigdzie na blogach nie dane mi było o pierwszej pomocy przeczytać. Ja wiem, że Internet roi się od odpowiedzi, ale chodziło mi, by zebrać je wszystkie w jedną składną całość i Wam i sobie pomóc, odświeżyć może niektórym wiedzę, którą posiadać powinniśmy. A najlepiej byłoby zapisać się na kurs pierwszej pomocy, takiej specjalnej, dla dzieci i niemowląt. Pomyślcie nad tym! I ja pomyślę. :)

Gdy widzę te śmiejące się oczy wiem, że zrobiłabym wszystko, by zawsze były takie szczęśliwe, beztroskie i bezpieczne.

ND3_8289

P.S. Materiały do dzisiejszego wpisu znajdziecie w tagach, to znaczy adresy stron, z których korzystałam. :)

9 Comments

  1. Oj tak, lepiej wiedzieć. Ja chciałam już przed porodem iść na zajęcia, ale się nie udało. Teraz jak mi coś podejdzie pod ręce, na pewno się wybiorę, bo co przećwiczone, to i lepiej zapamiętane :D oby oby oby niepotrzebnie

    • Mama Groszka

      Oby! Też się jakiś czas temu zainteresowałam, a potem odpuściłam, a nie powinnam była!

  2. nula

    Bardzo ważny temat dzięki Ci za to.Mnie szkolili z pierwszej pomocy w szpitalu na intensywnej terapi jak moje blizniaki sie urodzily (uk).Groszek cudny nie moge napatrzyć się na te piękne duże oczęta;)

    • Mama Groszka

      O proszę, w UK szkolenie? No no. Masz bliźniaki? Ale super! Tzn. ja chyba bym nie ogarnęła :D

  3. dorkota

    Wg najnowszych wytycznych resuscytacyjnych nie wykonuje się oddechów u dzieci. Tak słyszałam :)

  4. powtórzyłam sobie, odświeżyłam i mam nadzieję, że nigdy mi się ta wiedza nie przyda

  5. Jaki ten Twój Groszek śliczny.Poruszyłaś bardzo ważny i potrzebny temat. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>