ogłoszenia tak zwane parafialne

sty 4, 2014 by

ogłoszenia tak zwane parafialne

Ależ jestem senna…nic dziwnego, odbija się echem moje chodzenie spać nie wcześniej niż o 1 w nocy i pobudki pomiędzy 6:00-8:00 na karmienie, po których już na dłużej nie zasnę, bo Grosiu nie daje. Ale nie śmiem narzekać, bo i tak wiem, że jest cudownym dzieckiem (którego broń Gorze – tak Gorze – nie będę za bardzo chwalić, bo mi się zepsuje).

Dzisiejszy wpis sponsorują tak zwane ‚ogłoszenia parafialne’, czyli kilka drobnych spraw, które pojedynczo są zbyt błahe, by poświęcić im cały wpis.

Po pierwsze właśnie przed chwilą dokonałam zakupu moich COTTON BALLSów! Zdecydowałam się na opcję ‚stwórz własną kompozycję’ i wybrałam kolory, które według mnie najbardziej będą oddawać charakter pokoju Groszka. Już dawniej wspomniałam, że jego pokoik jest kolorowy i póki ja podejmuję decyzję w jego imieniu, taki zostanie! ;) Gdyby był dziewczynką, kolory byłyby bardziej stonowane, wtedy zdecydowałabym się na kolory o wdzięcznych nazwach:  Soft Pink, Pale Blue, Pure White i Ivory, ale ponieważ przy każdej zmianie pieluszki wiem, że to nie dziewczynka, a chłopiec, wybrałam: Anais Green, Sky Blue, Ruby Red i Sunflower Yellow, czyli po polsku zielony, niebieski, czerwony i żółty kolor łańcucha będzie. Wyglądać to będzie mniej więcej tak:

cottonballsgroszek

Źródło.

Zdecydowałam się je w końcu zamówić, bo dostaliśmy zamiast prezentu, pieniążki od koleżanki, a ponieważ już dawno je wydaliśmy, nie chciałam robić tego Groszkowi i udawać, że ‚prezentu’ tego nigdy nie dostał, więc idąc za ciosem kupiłam śliczne Cotton Ballsy. Piękne, prawda? Wprawdzie na eBayu widziałam tańsze, ale tutaj przynajmniej są ‚firmowe’ i samemu można wybrać zestaw kolorów. I co najważniejsze! Jak tylko przyjdą, szykuje się sesja zdjęciowa z Groszkiem i bez. Dziękujemy za prezent Ewelinie. :)

Po drugie, temat również fotograficzny, bo przyszły nowe smoczki dla Groszka. Gdy Groszek był malutki, Tata Groszka wybrał smoczki firmy MAM i tak zostało. Do tej pory zużyliśmy 2 komplety po dwie sztuki, a właściwie wymieniłam je Groszkowi, bo takie jest zalecenie higieniczne na opakowaniu. Poprzednie fosforyzowały w ciemności, te już nie będą, ale za to są jeszcze ładniejsze. Także smoczkowy Groszek zagości na fotografiach już niebawem.

Po trzecie, mimo, że temat mało Groszkowy, to dla mnie warty wspomnienia, a mianowicie nasze koty dostały w końcu swój długo obiecywany domek/skrobak. Wysoki na 1.8m posiada mnóstwo drapaków, dwie ‚drabinki’, dwa domki i trzy miejsca do siedzenia/spania w najwyższym punkcie. Niestety według mnie miejsca te są za małe dla normalnego kota, by mógł się wygodnie wyłożyć, także na ten moment rozmontowałam część konstrukcji i pozbyłam się elementu, bez którego jest znacznie więcej miejsca na położenie się. Ale jeśli koty nadal będą spać na dwóch pozostałych miejscach do tego (niby) przeznaczonych, zmontuję całość z powrotem. Bo muszę się pochwalić, że wszystko złożyłam sama, gdy Tata Groszka próbował wydobrzeć po ‚poprawinach sylwestrowych’. Tja… ;) Koci prezent również zamierzam udokumentować fotograficznie.

Po czwarte wybieramy się we wtorek z Groszkiem na ostatnie – trzecie – szczepienie, kolejne bodajże za rok? Dwa poprzednie zniósł bardzo dzielnie, mam wielką nadzieję, że i tak będzie tym razem. Tak ciężko jest mi znieść myśl, że może dziać mu się jakaś krzywda. Na szczęście póki jest taki malutki to ja i tylko i wyłącznie ja (no i Tata Groszka) jesteśmy odpowiedzialni za jego dobrostan, a to oznacza, że ograniczam zagrożenia i nieprzyjemności do minimum. Cóż to będzie jak będzie nastolatkiem?? Ja chyba zwariuję!

Po piąte, moje kochane maleństwo zaczyna chwytać swoje stópki, jak i uparcie podnosić się gdy przebywa w pozycji pół-leżącej. Mama pokazała mu jak to jest siedzieć i teraz chciałby tak już zawsze, czego oczywiście wcale nie jest w stanie zrobić, no, ale próbuje. :) W ogóle widzę zmiany w jego zachowaniu niemal każdego dnia. Pomimo wielkich wystraszonych oczu i wielkiej powściągliwości w obliczu znajomych, Groszek jest bardzo radosnym dzieckiem i ja, jako Mama, znam sposoby, by się ujawnił. Rozczulają mnie te jego promienne szerokie uśmiechy, jak i coraz śmielszy chichot. Ale ponieważ, gdy tak się bawimy trzymam go oburącz, nie jestem w stanie tego uwiecznić, potrzeba mi Taty Groszka do pomocy, także to również postaram się zmienić, by Wam pokazać, jaki jest rozkoszny, Groszek, nie jego Tata. ;)

Ach po szóste! Byłabym zapomniała, wprawdzie miałam konto na Instagramie, ale teraz nazwałam je inaczej i poświęcę codzienności Groszka. Nazywamy się oczywiście groszkowipl i można nas znaleźć o TU, zachęcham do obserwowania. Galeria bardzo skromna, ale zapewne potrzebuję około miesiąca, by ją wypełnić. ;) Oto, co jest między innymi w galerii:

IMG_20131230_150423 IMG_20131230_153629 IMG_20131230_153834 IMG_20140102_131224

A po siódme najważniejsze, szykuje się niespodzianka dla Was fani Groszka. Jeszcze dopracowuję szczegóły, ale uwierzcie mi, że warto będzie tu zaglądać, bo bez żadnego wysiłku i przy odrobinie szczęścia możecie stać się posiadaczem czegoś, co sprawi przyjemność każdej Mamie i jej bobasowi.

A na miłe zakończenie wieczoru filmik, który rozśmieszył mnie do łez. Przyznaję, że Groszkowi też zdarzają się takie odruchy, o wielkich wystraszonych oczach nie wspomnę. :) Dzięki Agunia. :)

Dobranoc. :)

4 Comments

  1. Droga Mamo Groszkowa! Bardzo fajnie piszesz, ale… strasznie ciężko mi było przebrnąć przez ten wpis. Nie rozważałaś może zmiany czcionki na trochę większą i bardziej czytelną? Albo podział wpisu na mniejsze akapity? :)

    • Mama Groszka

      Masz rację, to da się zrobić. Mam wrażenie, że coś dziwnego stało się z czcionką, wydawała mi się większa i wyraźniejsza. Tylko gdzie zmienia się rozmiar czcionki, wiesz może? W sensie w którym dokładnie miejscu w kodzie…hm…

  2. Aga

    Ach te kulki świecące tez mi sie strasznie podobają i gama kolorystyczna tez fajna. Muszę zobaczyć jak wyglądają na żywo i może też się skuszę.
    I tak ze szczepieniami spokój do 12 miesiąca po tej wtorkowej :)

    • Mama Groszka

      kulki już się do mnie toczą, jak dotrą, to na pewno się o tym dowiesz, no i zachęcam do odwiedzin, by je na własne oczy ocenić ;)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>