niemowlę wygodne

mar 7, 2014 by

niemowlę wygodne

Dostałam powera. :D
Sami wiecie czemu, nasze nowe logo/banner wygląda ślicznie! Cały Groszek. ;) Co myślicie? Kolejny krok to inny motyw bloga, zmiany zmiany zmiany!

Dzisiejszy wpis dotyczy czego innego jednak, a mianowicie snu noworodka/niemowląt. Było już o tym jak nauczyć dziecko rozróżniania nocy od dnia, tym razem kwestia nie mniej ważna, bo dotycząca prawidłowego układania niemowląt, a w szczególności noworodków do snu.

Gdy przedwczoraj odkryłam, że Groszek sam z siebie ułożył się po raz pierwszy do snu na boku, zaczęłam się zastanawiać, ‚czy mu wolno’, intuicja oczywiście podpowiadała, że skoro sam był w stanie się tak ulokować, to znaczy, że oczywiście, że wolno! Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie poszła poszukać informacji na ten temat, oraz wszystko, co z nim związane.

Będąc w ciąży czytałam dużo o wszystkim, z ciążą związanym, ale też starałam się odnaleźć niezbędną wiedzę dotyczącą opieki nad noworodkiem. Wiedza taka z jednej strony sprawia, że człowiek czuje się spokojniejszy, bo ‚w razie co’ przynajmniej teoretycznie wie, co robić. No właśnie, teoretycznie. Bo gdy noworodek budzi się w środku nocy, jest najedzony, przebrany, nie jest mu za ciepło/zimno, nie ma temperatury, a mimo wszystko nadal krzyczy i płacze w niebogłosy, i tak nie wie się co robić. ;) Wtedy też – będąc w ciąży – dowiedziałam się więcej o ‚śmierci łóżeczkowej’, brrr…jak to strasznie brzmi. Statystyki mówią, że takowa zdarza się częściej u młodych Matek (poniżej 19 roku życia) oraz u Rodzin powiedzmy patologicznych. Jej przyczyny nie są do końca znane, wychodzi na to, że niemowlę ‚bez powodu’ umiera w łóżeczku we śnie. Aaale, podobno spanie na brzuszku do tego się przyczynia.
I właśnie…

Każda Mama powinna wiedzieć, że noworodka/niemowlę powinno układać się – najlepiej – do snu na pleckach. Obawiałam się, że my – kładąc Groszka na boku – robiliśmy coś źle. Wszystko przez to, że całkiem niedawno gdzieś mignęło mi w jakimś artykule, że nie powinno się tego robić. Przejrzałam przed chwilą kilka artykułów w Internecie i wszystkie jasno twierdzą, że w kładzeniu noworodka na boku nie ma nic groźnego. O ile zapewni mu się bezpieczne środowisko wokół.

O czym więc należy pamiętać układając malca do snu? Przede wszystkim:

1. by dziecko leżało na twardym (w kontekście nie jak ‚Księżniczka na ziarnku grochu’) podłożu, dobry, niezbyt miękki materac jest idealny.
2. by wokół dziecka nie leżały kocyki, zabawki, które mogłyby niechcący poddusić je
3. by nie kłaść pod główkę dziecka żadnej poduszki – bo ono takowej nie potrzebuje (na temat wprowadzania poduszki znalazłam sprzeczne informacje, jedna mówiła, że półroczny maluch może już mieć podusię, inna, że roczny, a jeszcze inna, że dopiero taki 2/3 letni hmmm…jakkolwiek by nie było, poduszka powinna być mała i raczej twarda, niż puszysta/miękka, również by nie utrudniała oddychania)
4. trzeba uważać z przykrywaniem dziecka, bo te może nieświadomie naciągnąć sobie kołderkę na twarz (z doświadczenia wiem, że noworodki prawie wcale nie ruszają się, więc ryzyko jest niewielkie, ale im dziecko starsze – w sensie już 3 miesięczne – tym to się zmienia, bo dziecko zaczyna się kręcić przez sen/przebudzając się)
5. należy pamiętać, że właśnie noworodek położony w danej pozycji, spędzi w niej kilka kolejnych godzin, trzeba więc mieć pewność, że zapewniliśmy mu maximum komfortu
6. co równie ważne, jeśli ułożycie noworodka na jednym z boków, po kilku godzinach – po karmieniu – należy położyć go na drugim boku, by główka równomiernie się odkształciła
7. dobrze jest przewietrzyć pokój przed snem maluszka, to z pewnością pomoże mu lepiej zasnąć, a co do temperatury odpowiedniej do snu, to wyczytałam, że najlepsza jest taka w okolicach 18-20 stopni Celsjusza

W kwestii temperatury to niestety trochę odbiegamy od ‚rekomendacji’, bo u nas zawsze jest przynajmniej 21 stopni, nie wiem, może to przez porę roku, ale skoro ja leżę pod kołdrą przykryta po nos, nie mogłabym zostawić Groszka bez kołderki (bo śpi w śpiworku, gdzie rączki ma poza nim = marzną) w temperaturze 20 stopni. Ostatnie kilka poranków pokasłuje i ma zimne dłonie po przebudzeniu się, nie wydaje mi się to objawem ‚jest mi za gorąco’. Możecie mi podpowiedzieć, podzielić się własnymi doświadczeniami w zakresie ‚odpowiedniej temperatury’, bo oczywiście nie chciałabym zrobić Groszkowi krzywdy przyzwyczajając go do względnie wysokich temperatur. Choć mam wrażenie, że gdy przyjdą cieplejsze noce, to mimo, że temperatura w pokoju byłaby taka sama, będzie ona inaczej odczuwalna.

W Internecie znalazłam nieco rozbieżne informacje na temat ‚jak prawidłowo układać dziecko na boku’, bo jedno źródło mówi, że można, a wręcz powinno się coś podłożyć za pleckami, by pozostało ono w tej pozycji, a inne z kolei mówi, że nie powinno nic tam leżeć, bo jeszcze wyląduje nosem w tymże kocyku i też źle. Albo, że leżąc na boczku niemowlę, a nawet noworodek obróci się samo na brzuszek, a nie powinno. Ale nie wydaje mi się, by noworodek był w stanie obrócić się z boku na brzuszek, to wymaga przynajmniej 2 miesięcy ćwiczeń. A Groszek do dzisiaj nie obróci się na brzuch…hmm. :)

A dlaczego nie spanie na brzuszku? Oczywiście przebywanie noworodka/niemowlaka na brzuszku jest jak najbardziej wskazane! Ale póki są one malutkie, powinno to się odbywać tylko pod obecność Rodziców. Leżąc na brzuszku niemowlęta ćwiczą mięśnie karku, jednak jeśli chodzi o spanie w tej pozycji wiążę się ona z kilkoma niebezpieczeństwami, których dla dobra dziecka, należy unikać. Przede wszystkim podczas leżenia, a właściwie spania na brzuszku, dziecko ma utrudnione oddychanie, spowodowane ugniataniem przepony. A po drugie, spanie w tej pozycji zwiększa szansę, że niemowlę w końcu buzią ‚padnie’ na materac, uniemożliwiając sobie zaczerpnięcie powietrza.
Wraz z wiekiem zmniejsza się niebezpieczeństwo podczas spania na brzuszku. Koleżanki córeczka na przykład – 6 dni starsza od Groszka – również sama podjęła decyzję, że woli spać to na boku, czy brzuszku. Ale ona skubana już od bardzo dawna intensywnie ćwiczy leżenie na brzuszku, przewracanie się z plecków na brzuszek, to jej ulubiona pozycja. Więc jej atutem są z pewnością już bardzo silne mięśnie karku i nie tylko, nad którymi panuje i doskonale wie co zrobić i jak leżeć, by nie zrobić sobie krzywdy. I tak, jak półroczny Groszek polubił spanie na boczku, tak córka koleżanki już może spać w nocy na brzuszku. Nie tyczy się to mniejszych, słabszych mięśniowo i ruchowo dzieci jednakże.

To chyba by było na tyle w kwestii czuwania nad prawidłowym, spokojnym i bezpiecznym snem naszych dzieci. Ja osobiście uwielbiam patrzeć, jak Groszek śpi z rękoma wyciągniętymi na boki, a nogami ‚na żabkę’, czyli nogi zgięte w kolanach, bioderka szeroko. Takie ułożenie nóżek jest bardzo zdrowe, także co jeszcze ważne, pamiętajcie, by niczym nie ograniczać przestrzeni do spania wokół dziecka, zwłaszcza właśnie wokół nóżek. Takie ułożenie nóg/bioderek jest naturalnym sposobem przeciwdziałania dysplazji stawu biodrowego. Jeśli więc miejsce, w którym do tej pory spało Wasze dziecko, stało się zbyt ciasne – to znaczy nie tyle miejsce ‚zciaśniało’ co dziecko urosło ;D – może czas pomyśleć nad zmianą na coś przestronniejszego. My na przykład musieliśmy zastąpić koszyk łóżeczkiem, gdy poza Groszkiem – trzymającym ręce wzdłuż ciała, albo nad głową, bo inaczej się nie dało – nic więcej się w nim nie mieściło. Swoją drogą, znacie moses basket? Idealny dla noworodka i dla Rodziców, bo zajmuje o wiele mniej miejsca w pokoju, a noworodkowi w zupełności wystarczy. Zobaczcie same, jakie śliczności teraz produkują:

mosesbasket

vincent_moses_basket_natural_maize

mop_and_squeak_moses_basket

1242210775-20087500

770045302

Źródła zdjęć w TAGACH poniżej. :)

16 Comments

  1. Zosia ma 8 miesięcy. I od początku…

    od pierwszych dni życia spała po karmieniu, więc kładłam na boczku, ale się odwijała na plecy i wiła tak, że stawała w poprzek łóźeczka. To samo w kołysce, zawsze wygięta w paragraf. Widać taka jej uroda.

    o ile miłośniczką leżenia na brzuszku była umiarkowaną i sama dopiero teraz przekula się tylko po to, żeby wstać, bo z brzuszka może, a z plecków nie, to jakoś od 3 tygodnia dawała sobie radę z przełożeniem główki na różne boczki, i na plecach i na brzuszku. A ponieważ miała problemy z bekami i bączkami, to na brrzuszku jej brzusio odpoczywał… I tak spała godzinami, może u mnie zajrzeč na fotki, bo nawet w tym tygodniu o tym pisałam.

    około 5 miesięcy zaczęły się z tym schody, bo Zocha podnosiła się na rączkach, i kiedy tylko choć na moment się przebudziła, od razu była pełna życia, a kiedy spała na pleckach, to tylko kwęknęła i spała dalej.

    Teraz już śpi tylko na pleckach, bo z boczku bardzo szybko kula się na brzuch i oczywiście się budzi. Więc chcąc spać dłużej, ją kładę na pleckach, chociaź widzę , że czassem woli boczek i będziemy musia’ła poprobować.

    ja jestem zwolennikiem oczywiście bezpiecznych pozycji, ale wyciągniętych od dziecka. Dzieci nam pokazują czego w danym momencie chcą ;-)

    jeďli chodzii o temperaturę, to jak pisałam w poście mamy 18 stopni, ale Zośka śpi w śpiworku (bardzo cienkim) i pod kołderką. My pod kołdrą. Chyba śpi jej się dobrze, powietrze ma rześkie, a w dupkę ciepło ;-)

    przepraszam za tą rozprawwkę, możesz usunąć po przeczytaniu, ale pytań było dużo ;-)

    • Mama Groszka

      No proszę, cenny komentarz, jakie usuń?! :P No masz niezłą aparatkę, Grochu spał niemal nieruchomo, dopiero potem zaczął kołderkę rozkopywać i zmieniłam ją na śpiworek. Tylko właśnie ja jestem przewrażliwiona na punkcie zimna i pewnie przesadzam. :/ A zdjęcia u Ciebie z chęcią zobaczę! :)

      • Hmmm… Bo miało być krótko i na temat, i wyszła rozprawka na 3 strony kancelaryjne :D

        Jeśli chodzi o zimno, to na nas patrzą wszyscy dziwnie patrzą, bo Zosia jako niemowlę w upały nie nosiła czapki, zimą chodziłyśmy w chuście, a więc w dresie i teraz też tylko dresik i już letnia kurteczka, kiedy dzieci sąsiadów w grubych czapkach i zimowych kurtałkach… Zosia ma zawsze o jedną warstwę więcej niż ja i na szczęście nie choruje. A jak miała katar to i tak wychodziłyśmy :) Można Cię gdzieś obserwować?

        • Mama Groszka

          Właśnie największe szczęście, jak nie chorują, prawda? Ale wiem też, że ‚powinien’, by jego odporność była lepsza. W jakim sensie obserwować? Facebook? Instagram? :)

          • facebook ogranicza widoczność. Dużo blogów obserwuję przez g+ lub bloglovin :) Zosia kilka razy coś tam złapała, ale nie mocne. No i trzydniówka z przychodni złapana…

          • Mama Groszka

            no dobra, a ja muszę coś zrobić, żeby w tym bloglovin ‚zaistnieć’? :D a Zosia kiedy samodzielnie usiadła?

          • Mama Groszka

            zarejestrowałam się w bloglovin, nie wiem jak to działa, że mój blog tam jest, więc można mnie normalnie poprzez tę stronkę śledzić :)

          • po prawej stronie na górze (obok dzwoneczka) masz rozwijaną listę i tak Your blogs. Tam dodajesz bloga i aby potwierdzić, że to Twój blog, musisz wkleić kod html do ostatniego posta na czas „aktywacji”. Potem możesz dodawać inne blogi do obserwowania a i Twoi czytelnicy mogą Cię obserwować i dostawać maile codziennie z linkiem do nowego posta. Mo o tym pisała jakiś czas temu :) to bardzo fajny sposób.

            Zosia zaczęła siedzieć przed pół roku, ale była sadzana. Niestety, jak tylko poczuła, co to znaczy siedzieć, zabawy na leżąco były niefajne. Oczywiście miała swoje akcje typu walnięcie całą sobą w ziemię bo się zagapiła. Siadać z raczkowania nauczyła się około końcówki 7 miesiąca. Ale ona od początku była silna.

          • Mama Groszka

            Dzięki za pomoc, nie zrobiłabym tego, gdybyś nie napisała. :) Faktycznie Zosia silna, no i chętna, bo czasem wydaje mi się, że u Groszka ta nieruchliwość wynika z lenistwa i wygody…facet w końcu. :D

  2. Baner świetny! No ekstra po prostu :)) Sama zrobiłaś? :)
    A Kuba śpi w tylu pozach, ze to trzeba by nagrać kiedyś… Ja go odkładam tak, a za 2 minuty śpi już w całkiem innej pozie ;))

    • Mama Groszka

      coś Ty, nie sama :D kojarzysz Keyenko o którym pisała Wronkowa? To ich zasługa, trochę to trwało, ale jest i jestem zadowolona :D Nagraj Kubę nagraj, albo porób foty, nic Ci nie uwierzy ;)

  3. Ines

    Moja niunia miala chyba 3 miesiące, jak zaczelam ja klasc spac na boczku. Mam taka malutka, dość twardą podusię (20x2cm) i ta podusie kladlam pomiędzy jej pleckami a bokiem lozeczka. Nie przewracala mi sie na brzuszek. Po każdym karmieniu zmienialam bok na którym ja kladlam. Nie pamietam juz, kiedy zaczela spac na brzuszku, nie chce klamac i wprowadzać w blad. Ale na pewno w wieku 10 miesięcy miala okres (jakis tydzien-dwa) kiedy jedyne jak usypiala, to na siedzaco, z głową między nogami :) Wygladala przekomicznie :) Musialam siedzec przy niej, czekac aż uśnie twardym snem i dopiero wtedy moglam zmienić jej pozycje :) Obecnie spi przewaznie na brzuszku, z podkurczonymi nogami i pupa w powietrzu :)

    • Ines

      Mialo byc, ze podusia ma 20x20cm :)

    • Mama Groszka

      haha, dobre! taka pozycja z wypiętą dupką jest świetna :D mój brat ma zdjęcia, jak tak właśnie śpi. ja nie wiem co kieruje dziećmi, że tak śpią, że im tak wygodnie hehe :D ale żeby Groszek zasypiał na brzuszku, to nie sądzę… nie póki leżenie na brzuszku kojarzy mu się ze stękaniem i wysiłkiem niewiadomo jakim :|

  4. Ja od samego początku kładłam na boku, na poduszce, przykrywałam kocykami, obkładałam misiami. Żyje? Żyje. A jestem młodą matką, dziecko z rozbitej rodziny… W ciąży nic nie czytałam o noworodkach i chyba lepiej bo sobie oszczędziłam stresu niepotrzebnego ;)

    • Mama Groszka

      Widzisz Mo, nie wszyscy mają tyle sprytu i intuicji albo odwagi, co Ty. ;D

Odpowiedz na „KubciakowoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>