nie bój nic!

gru 4, 2013 by

nie bój nic!

Przejrzałam właśnie kilka blogów w tematyce podobnej do mojego. I w przynajmniej dwóch z nich natknęłam się na bardzo złe wspomnienia, czy doświadczenia z okresu karmienia piersią. I nie rozumiem ich… tzn. dziewczyny, które opisują te złe przeżycia tej kwestii macierzyństwa przedstawiły swoją wizję jak jest, ale ja – na szczęście – z tym zgodzić się nie mogę. I w zasadzie ciężko jednoznacznie stwierdzić z czym miały problem. Chodzi chyba o to, że i Mama i dziecko w pierwszych dniach, tygodniach życia uczą się karmić/ssać pierś i tak oboje niebardzo wiedząc jak ‚powinno’ się to odbywać, mogą sobie nawzajem zrobić krzywdę. Mama nie wiedząc jak przystawić dziecko do piersi sprawia, że karmienie jest bolesne, a jednocześnie dziecko nie wiedząc jak ssać – bo że ssie intuicyjnie to wiadomo – ssie nieprawidłowo przy czym dostaje mniej pokarmu, łyka więcej powietrza zwiększając prawdopodobieństwo kolki itp.

Ja – jeszcze w ciąży – oglądałam dużo filmików i też czytałam o tym, jak dostawiać dziecko do piersi, również na szkole rodzenia – a tutaj w Anglii uwierzcie mi, są to dwa spotkania po dwie godzinki z czego o karmieniu piersią mówi się na spotkaniu numer dwa przez godzinę. Nie wypowiem się i nie będę się kłócić, że NA PEWNO będzie dobrze, jeśli podąży się za radami położnych z wykształceniem, ich doświadczeniem 20/30 letnim z Mamami i ich dziećmi. Tutaj możecie podejrzeć jak przystawiać dziecko do piersi, informacji na ten temat w internecie jest co nie miara.

Wiem, że nie jestem jedyną Mamą, która czytała i dowiadywała się o tym jak podawać pierś, a jednak tak wiele kobiet dalej ma problemy, także nie chodzi mi o krytykowanie nikogo. Jedna dziewczyna z blogu pisała o tym jak ważne jest hartowanie piersi jeszcze w ciąży, czyli na przykład delikatnego tarcia piersi ręcznikiem, na przykład po kąpieli. Mi zdarzyło się zastosować tę metodę może raz, a jednak karmienie piersią – bo niestety ten etap mam już za sobą, więcej o tym tutaj – odbyło się bez większych problemów. I wcale nie zapomniałam o trudnych początkach z jedną bolesną piersią (nie jedno karmieniem spędziłam zaciskając zęby z bólu :) ), stosowaniu maści z lanoliny, ale to z czasem się unormowało i mogłam na spokojnie z przyjemnością oddać się tak ważnej części wczesnego macierzyństwa, jaką jest karmienie własnego dziecka własnym mlekiem.

Ciężko powiedzieć, myślę, że nie można się nastawiać z góry na problemy związane z karmieniem piersią. Ja osobiście bałam się, że pokarmu mieć nie będę, zaraz po urodzeniu Groszka siary w piersiach jest dosłownie parę kropelek, ale uwierzcie mi, jest to ilość wystarczająca by nasycić noworodka, tak cenny jest ten ‚materiał’ dla niego. I choć ja sama myślałam, że ‚NIC MI NIE LECI! :( ‚, to jednak Groszek pociumkał i szedł spać na kilka godzin, nie mogło mu więc niczego brakować!

Mam w planach wpis o tym, jak zdobyć większą wiedzę i o źródłach tej wiedzy, kiedy jest się w ciąży, jak również planuję zaserwować Wam kilka rad co przydaje się mieć w domu, gdy dziecko przychodzi na świat, czy co warto/nie warto zabrać do szpitala. W gąszczu informacji w internecie idzie dosłownie zginąć. Może spróbuję krótko i zwięźle zaproponować Wam co jest ważne, posługując się własnym doświadczeniem.

Mam świadomość, że realia Anglii nieco różnią się od tych w Polsce, jednak mam nadzieję, że moje koleżanki i niekoleżanki przebywające w Anglii czytają ten blog i małe conieco informacji przyda im się już niedługo.

A tymczasem z chęcią przeczytam Wasze doświadczenia związane z karmieniem piersią. Czy faktycznie jest z tym aż tak źle? :-)

A ponieważ przestałam lubić wpisy bez zdjęć, jedno poranne zdjęcie Groszka z Mamą.

ND3_5574fxs

Related Posts

Share This

1 Comment

  1. wiesz co, chyba z tym karmieniem to bywa bardzo roznie, mozna miec rozne problemy i rozne odczucia… kolezance np. syn nie chcial ssac przez 3 miesiace a pozniej juz bylo bez problemu, poza tym co do bolu… nie wiem, co jest gorsze, ten na poczatku czy ten kiedy dziecko ma juz zeby i zaczyna zaciskac szczeke na sutku, szyderczo smiejac ci sie w twarz :D

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>