Mea culpa i wybór kurtki zimowej

paź 12, 2014 by

Mea culpa i wybór kurtki zimowej

Dziecko próbuje spać, choć oddycha pochrapując, czy przez ból gardła, czy wszechobecne gluty, nie wiem, ale póki śpi i nie przebudza się i nie płacze, ja korzystam.
Oczywiście, moja wina. Nie szukam wymówek, ale niestety takowych znalazłoby się całe mnóstwo, choć pozostaję nad wyraz monotematyczna w tej kwestii. Nic się bowiem nie zmieniło. Nadal chorujemy, choruje Groszek, ja, nawet Tatę Groszka złapało i to ostro, pierwszy raz w życiu nie poszedł przez chorobę do pracy. W pewnym momencie było tak źle, że czułam się jak w domowym szpitalu, choć bez lekarzy i porządnych leków, by nas ratować. No właśnie, ja ostatecznie dostałam końską dawkę żelaza w związku z moją odkrytą anemią, a kilka dni temu to nawet antybiotyk mi przepisano. Groszkowi antybiotyki przepisano już dwa razy (poza pierwszym razem jeszcze w sierpniu) i oba nie wybrane i nie podane. Jestem na etapie poważnego rozważania wykupienia i podania mu. Ja rozumiem żłobek, ząbkowanie, wirusy, jesień i ‚taki wiek’, ale ileż można patrzeć na własne dziecko, które miesiącami męczy katar i obrzydliwy mokry kaszel z tym związany. I tylko słyszę, że to normalne, a, że to może alergia? A, żeby przeczekać, a idźcie w cholerę! Przeczekuję już tak od 2 miesięcy! Potem jest moment, że mu się poprawi, po czym powraca i wydaje się być gorzej, niż poprzednim razem. Ja tak nie mogę! Nie umiem! Ten tydzień Groszek prawie cały spędzi w domu, to byłoby dobra okazja do podania antybiotyku, bo choć pomagają szkodząc, dla mnie opcja ‚pomocy’ teraz liczy się najbardziej. Chcę zobaczyć jak Groszek ma dobry humor, nie lecą mu gluty i spokojnie przesypia noc. Nie chcę słyszeć jego kaszlu, płaczu nad ranem i odgłosu wysysanych glutów, wszystko to mamy w małym palcu. Doszło do tego, że Groszek już nastawia buzię jak mówię, że wycieramy nosek, a jeszcze niedawno uciekał i narzekał.

Nie mam żadnych zdjęć, nie mam nic, do tego głupio mi, że blog zasnął snem męczącym acz głębokim na prawie miesiąc, wybaczycie? Ja – na lekach – już czuję się lepiej, choć nie ukrywam, że wieczorami lubię uciekać do łóżka wcześniej, bo wiem, że noc oznacza kolejne pobudki, nieważne czy przed pracą, czy nie. Niech już to wszystko się skończy!

A o czym chciałam pisać jeszcze? O kurtkach zimowych, no właśnie! Choć takowych w domu okazało się, że mamy kilka, to jednak nadal szukaliśmy czegoś idealnego, w odpowiednim kolorze, o odpowiedniej grubości, z futerkiem w środku i włochatym kapturem. A gdyby przyszło z czegoś zrezygnować, to żeby było warto. Szukaliśmy w okolicznych sklepach plus Next, Zara czy Vertbaudet. I naprawdę nie było tak łatwo i przyjemnie jak mogłoby się wydawać. Ale wybór ostatecznie padł. A w czym wybieraliśmy? Popatrzcie!

Vertbaudet, w momencie gdy szukałam i znalazłam te kurtki, były akurat w promocji za nieco ponad 20 funtów. Spełniały prawie wszystkie warunki. Nie wybrane ze względu na:
– materiał, z jakiego zostały wykonane (wolałam coś bardziej ‚błyszczącego’)
– zbyt ponury kolor (chodziło o to, by kurtka nie była za jasna – a tym samym szybciej było widać brud – ani za ciemna)

3X_70206_0089_6599-horz

Zara
Fajne pszczółki co?
Ostatecznie nie wybrane ze względu na:
– swój nietypowy krój, który z jednej strony był ich plusem ale i minusem

5992554641_1_1_1-horz 5992554809_1_1_1-horz

Nadal Zara
W piewszym modelu urzedła mnie puchowość i kolory, nie wybrane jednak ze względu na:
– brak ‚kożuszka’ w środku
– no i ta jasna jest ZA jasna ;)

 

5992557420_1_1_1-horz

Ładniutka, co? No i jest kożuszek. Ale:
– wciąż za jasna

6398555704_1_1_1-horz

Next
No i wybór padł. Kolor niezbyt ponury, nie za jasny również. Jest kożuszek i kiciuś na kapturze, są przedłużone rękawy ze ściągaczem, co jest dodatkowym plusem. Jest odpowiednio puchowa i wystarczająco ‚błyszcząca’. I choć mogłaby być bardziej dziecięca, to jednak jest naprawdę super. Cenowo wypadła po środku i sklep – co ważne – mamy na miejscu, więc nie trzeba było zamawiać online, czy jeździć po okolicy, by ją kupić.
Co myślicie?

673-533-X54ss2-horzCzy dla Was wybór kurtki, lub innej wierzchniej warstwy ubrania jest też niełatwy? :D Wiadomo, że Groszek pochodzi w niej tylko tę jesień i zimę, ale nie potrafiłabym wybrać czegoś, co nie do końca mnie przekonuje. A tak się czułam szukając Tej kurtki, już myślałam, że będę musiała wybierać pośród tylko nieco ponad przeciętnych kurtek. Czy w przypadku chodzących małych dzieci sprawdzają się kombinezony? Czy są wygodne? Łatwo się je zakłada i czy dają ciału oddychać, że nie robi się w środku za ciepło? Macie jakieś doświadczenie? Dajcie znać!

A ja tymczasem oddalam się w oby spokojny sen i obiecuję powrócić do regularnych wpisów… :)

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>