Lucky 7 miesięcy

mar 28, 2014 by

Lucky 7 miesięcy

Ponieważ cyfrę siedem od dawna uważam za szczęśliwą, fajnie jest wiedzieć, że Groszek dokładnie tyle ukończył wczoraj. 30 tygodni i 2 dni jego życia, to skończone 7 miesięcy. Fajowo, co? Podążając tym torem, podsumujmy je dalszymi statystykami na początek. Groszek zmierzony w dzień swojej siódmej miesięcznicy miał – mniej więcej – 72 centymetry i tym samym uplasował się na 91 centylu. Dzisiaj z kolei udaliśmy się na ważenie i wyszło niebanalne 8.88 kilograma. Żeby sprawiedliwości stało się zadość, Groszek zakłócił spokój i ciszę panującą na sali swoim oburzonym, niezadowolonym rykiem, co Tata Groszka skwitował stwierdzeniem, że chłopak po prostu nie lubi się publicznie rozbierać. No i ma to sens! ;) Przyznam, że spodziewałam się wagi lekko powyżej 9 kilo, stan obecny jednak cieszy mnie, że mimo rozszerzania diety na pełnych obrotach, Grochu spokojnie przybiera na wadze, bez pulpecenia się.

Gdybym miała podsumować miniony miesiąc, powiedziałabym, że i tym razem znowu obeszło się bez cudów.

RUCHOWO/ROZWOJOWO:
♥ Groś opanował obracanie przede wszystkim z plecków na brzuch i w końcu leżenie w tej pozycji nie oznacza płaczu i niezadowolenia, ale nową perspektywę patrzenia, w której nadal da się coś zrobić: poobgryzać wszystko wokół, albo wszystko pod sobą zarzygać. Kończy się tak, że albo idę go przełożyć z powrotem na plecki, albo ostatecznie jemu samemu też to się udaje, tylko zazwyczaj pozycja początkowa jest zupełnie inna od tej, w której z powrotem ląduje na plecach. Nadal potrafi jedynie obracać się wokół własnej osi. Chwilowo żadne pełzanie nie wchodzi w grę.

♥ Siad w miarę stabilny, ale nadal kończący się tak zwanym ‚przewaleniem’ na któryś bok, ewentualnie do tyłu, albo ‚składaniem się’ w przód, to oznacza jedno: nigdy nie pozostaje bez opieki w tej pozycji, bo zawsze wiadomo jaki będzie tego skutek, już kilka razy mimo nadzoru poleciał i raz nawet skończyło się to płaczem, bo po drodze zahaczył główką o zabawkę (nie zdążyłam go w porę złapać, bo akurat brałam łyk herbaty), także nadal czekam aż w końcu sam będzie mógł zająć się czymś SIEDZĄC! :)

♥ Nowa ulubiona pozycja to stanie z podtrzymywaniem pod paszkami, sama jestem zdziwiona jak mocno trzyma się na nogach! Ale to tylko w ramach frajdy i ćwiczeń, kilka minut dziennie. Bardzo daleka droga jeszcze przed nim z tego miejsca do samodzielnego stania, siła w nogach jest, ale brakuje tej w rękach chyba.

♥ W pewnym momencie Groszek bardzo wyraźnie zaczął gaworzyć ‚gaga’, czasami było to ‚aga’ lub inne dźwięki, które do złudzenia przypominały słowa nam znane, po jakimś czasie nagle przestał, by teraz znów powrócić do testowania strun głosowych i dźwięków, które z tego wychodzą. Niestety ‚Mamy’ i ‚Taty’ ani nawet ‚kota’ czy ‚Kitola’ albo ‚Luśki’ w tym nie ma…jeszcze. :D

DIETA:
♥ Od momentu skończenia 6 miesiąca podaję pół łyżeczki kaszki manny co wieczór do mleka – a propos, chyba już pora, by kaszką tą zacząć karmić go normalnie. prawda?

♥ Z nowości to kalafior, brokuł – spróbowałam podać w postaci naturalnej, ale nie podeszły Groszkowi, na szczęście kalafior zmielony z marchewką i ziemniakiem już bardziej. Raz podałam pierś kurczaka w kawałeczkach i co prawda bez oznak zadowolenia czy dezaprobaty, ale zeżarł wszystko :D W jakiejś kupnej słoiczkowej papce Groszek otrzymał brzoskwinkę, a morelę w postaci kaszki ryżowo-mlecznej, efekt wiadomo jaki, kto by nie lubił brzoskwini!? Daleko mi jeszcze do zaproponowania mu wszystkich warzyw z listy tych już mu zezwolonej, może pomału jakoś się to uda… :|

♥ Skrobane łyżeczką jabłuszko po porannej kaszce, o tak, to nasz Groszek Tygrysek lubi najbardziej :)

♥ Na ten moment schemat żywienia w ciągu dnia wygląda następująco: pobudka 06:00 180ml mleka, około 09:00 150ml mleka albo około 10:00 180ml mleka, około 12:00/13:00 około 90ml kaszki + trochę owocków w papce lub tartych, 15:00/16:00 150ml albo 180ml mleka, około 17:00/17:30 jakieś warzywko, okazjonalnie mięsko, najpóźniej o 18:00 chrupki kukurydziane (zależy czy wcześniej zje warzywko), 19:00 210ml  mleka z kaszką manną (pół łyżeczki).

Ponadto:

♥ Pieluszki rozmiar 4

♥ Ciuszki rozmiar od 62 – 74 a nawet spodenki 86 (hmm?), bo choć przybiera na wadze ładnie i regularnie, to jednak nadal pozostaje dość szczuplutki. Jedyne ubranka, w które zdecydowanie przestałam go wciskać, to większość śpiochów, w chwili obecnej ma 5 par (z czego 3 nowe), w których kładę go do snu na zmianę z 2 kompletami piżamek.

♥ Włosów na główce coraz więcej

♥ Noce nadal przespane

♥ Zębów, a nawet zalążków zębów brak

♥ Mama z każdym dniem, miesiącem zakochana w Synu jeszcze bardziej!!!

A gdy wszyscy goście pójdą, gdy Mama-Fotograf odłoży w końcu aparat, gdy nie trzeba się już stroić ani ładnie wyglądać…

ND3_8331

Groszek ‚po godzinach’ :D

3 Comments

  1. No to 1200 miesięcy jeszcze życzymy :D Z tą kaszką, to zależy od tego, czy jest na piersi czy na butli. Ja korzystałam ze schematów żywienia z bobovity. Ale chyba ekspozycja na gluten była 2 miesiące. Ale kaszka kukurydziana jest bezglutenowa i można śmiało je mieszać. U mnie trochę jest o kaszkach, bo Zośka je je dwa razy dziennie :) Groszek śliczny, nawet taki zdziwiony :)

  2. Nie mogę się na niego napatrzeć jaki jest śliczny. Czytam i porównuje, bo mam 7 miesięczna wnuczkę. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    • Mama Groszka

      Bardzo dziękuję :) Nie muszę znać Pani wnuczki, by wiedzieć, że ona na pewno robi o wiele więcej niż Groszek :D Groszek ma czas na rozwój, nie spieszy mu się :D

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>