instrukcja noworodka punkt po punkcie

sty 6, 2014 by

instrukcja noworodka punkt po punkcie

Wyobrażam sobie, że wiele dziewczyn, które nie są a planują, albo są w ciąży, myśli o tym czasie, gdy dzidź już się narodzi. Sama bez przerwy o tym myślałam, będąc w ciąży. Już pomijam tak ważną część Groszka, jak jego wygląd – powoli się już rzeźbi, jak temperament – i to pomału się kształtuje, a charakter, cóż…w tym nasza rola, więc sprawa jest jeszcze otwarta i ta świadomość czasem sprawia, że się martwię, o tym pisałam już nie raz, nie chciałabym, abyśmy bardziej lub mniej świadomie czymś go ‚zepsuli’.

Maleńkie dziecko, wbrew pozorom, jest bardzo proste w obsłudze. Wprawdzie jest delikatne i wydaje się nam, że skoro nigdy nie mieliśmy z kimś tak małym – a to biedactwo z całym światem – do czynienia, to jak sobie poradzimy? Otóż wystarczy w razie, gdy nie wiemy, co dziecku dolega, odpowiedzieć sobie na kilka pytań, taka kolejność bardziej lub mniej zalecana:

1. Czy jest głodne? Pierwsze najważniejsze, co może nie pasować maleństwu – głód, pisałam już TUTAJ, że dziecko wcale nie musi płakać, żeby poinformować, że jest głodne, najpierw się rozgląda, ciamka, a gdy tylko podsuniecie dłoń do jego/jej policzka, od razu odwróci główkę w tę stronę, mając nadzieję, że to pierś. ;) Obecnie panuje przeświadczenie, że dzieci karmi się na żądanie, czyli nie raz co 2, a czasem co 4 godziny, po prostu tak często, jak tego zapragnie. Jeśli więc minął już jakiś czas po ostatnim karmieniu, może po prostu pora na kolejne.

2. Czy ma mokro? Mimo wspaniałych właściwości pieluszek dostępnych na rynku, żadna dzidzia nie będzie lubiła leżeć we własnych sikach, albo co gorsza w kupie. Kiedy karmiłam piersią, to na samym początku każde karmienie oznaczało zmianę pieluszki, później zdarzało się to troszkę rzadziej, ale i tak brudne pieluchy przelewały się kilogramami przez nasz dom. Nie sugerujcie się maksymalna pojemnością pieluch, nie o to chodzi, by wykorzystać je w pełni, ale by zapewnić dziecku jak najlepszy komfort, w końcu spędza pierwsze kilka lat życia w tej otulającej dupkę i nie tylko konstrukcji. Im dłużej dupka pozostaje w brudnej pieluszce, tym większe prawdopodobieństwo odparzenia i niezadowolenia u dziecka.

3. Czy jest mu/jej za ciepło/zimno? O tak, malutkie dzieci nie potrafią kontrolować/wyrównywać temperatury ciała, dlatego bardzo szybko się wychładzają (widać od razu po sinym kolorze skóry na dłoniach/stópkach), jak i mogą się przegrzać. Łatwo jest to sprawdzić, wystarczy dotknąć szyi/karku dziecka. Jeśli oczywiście jest ciepłe, wszystko w porządku, ale gdy jest gorące – i uwierzcie, to czuć – koniecznie sprawdźcie, czy nie jest ubrane w za dużo warstw, bądź jest przykryte kocykiem, którego wcale nie potrzebuje, albo nie tak ciepłego. Oczywiście bardzo łatwo jest dziecko przegrzać, chcąc zapewnić mu ciepło, przy wyjściu z domu szczególnie. Nam/mi często zdarza się, że ubieram Groszka w kilka warstw, ale mi samej robi się za ciepło w sklepie, gdzie nie panuje temperatura zimowa, jak na zewnątrz. Zawsze wtedy od razu rozpinamy Groszkowi bluzę/kurtkę, ściągamy czapkę/kaptur. Zresztą, gdy się zapomnimy, on sam robi się cały czerwony i zły. Przyznam, że nie potrafię go ‚hartować’, gdy czuję, że mi samej zimno. W Polsce położne zalecają ubieranie maleństw w ‚jedną warstwę więcej, niż ubieracie na siebie’, ale tutaj mówią, że trzeba ubierać tak samo jak siebie. Zapewne takie ubieranie na ‚jedną warstwę więcej’ sprawdza się u noworodków, zwłaszcza w Polsce, gdzie temperatury zimą straszą, tutaj w Anglii raczej nie jest to konieczne.

4. Czy jest zmęczone? Kolejne podstawowe pytanie, choć przy noworodku, raczej go sobie nie zadajemy, bo nie ma kiedy. ;) Z czasem dziecko więcej czasu spędza na czuwaniu, a nie tylko jedzeniu i spaniu, trzeba pamiętać, że nawet 10/20 minut czuwania na samym początku to nie lada wyczyn dla takiego maleństwa, więc najzwyczajniej chce iść zaraz potem spać. Groszek nie raz w jednej chwili wydawał się cieszyć chwilą, a po 2 minutach ryczał w niebogłosy, bo miał dość i chciał się wyciszyć. Czym jeszcze dzidzia może być zmęczona? Płaczem właśnie, a gdy jest zbyt długi, przychodzi problem z wyciszeniem się i zaśnięciem, nie pozwólmy więc dziecku płakać, w ramach nauczki, czy nauki samodzielnego zasypiania. Wszystko w granicach rozsądku…Gdy Groszek był mniejszy, pozwalałam mu pomarudzić, delikatnie popłakać w koszyku, bo wiedziałam, że po 5 minutach będzie spał. Ale nie potrafiłabym zostawić go, gdy ciekłyby mu łzy z oczu i zdzierałby sobie gardełko rozpaczając, że mu źle.

5. Czy ma kolkę? Próbowałam jakiś czas temu rozwinąć temat kolki, natknęłam się na jej wytłumaczenie inne od tego, które spodziewałam się zobaczyć. Także pozwólcie, że opiszę zjawisko to, w ten sposób. Gdy Wasze dziecko zostanie nakarmione piersią, odbite, a płacze, zamiast pójść spokojnie spać, do tego napina brzuszek i podkula nóżki, oznacza to, że może je boleć brzuszek. I ten właśnie ból brzucha tłumaczy się jako kolkę. Czym spowodowany ból brzucha? Otóż nie zebranym w nim powietrzem, a w pełni nierozwiniętym układem pokarmowym. Jakkolwiek by tego nie nazywał, rozpoznacie ten moment. I ja przez to przeszłam. Bywało lepiej, czasem gorzej, na szczęście nigdy nie najgorzej. Bo według opisu kolki, dziecko płacze godzinami, nam się nie zdarzyło, ale Groszek bardzo stękał, popłakiwał i marudził do godziny po karmieniu. Korzystałam z ciepłych okładów, masowania brzuszka, podkulania nóżek, kładłam go na boczku i przytulałam do siebie, każda z tych rzeczy pomagała, czasem jedna, kiedy indziej druga. Gdy Wasze maleństwo cierpi wyszukacie różnych sposobów radzenia sobie z tym, jak i zauważycie, które działają lepiej. Ale spokojnie się, kolka mija najczęściej najpóźniej koło 3, 4 miesiąca.

Do tych punktów dochodzą inne czynniki, co w tym momencie przychodzi mi na myśl, to na przykład gorączkowanie, katarek. W naszym przypadku płaczem kończy się każde kładzenie Groszka na brzuszku, od momentu jak się urodził nie przespał ani minuty leżąc na brzuchu. Koleżanki dziewczynka płakała, a teraz tylko marudzi i się ‚obraża’ miną, gdy ma na głowie czapeczkę. A ja, jak zabieram Groszka na spacer, walczę z jego niezadowoleniem, gdy muszę mu ubrać rękawiczki. ;) Jak już napisałam na początku, każde dziecko ma temperament i z tym nic nie zrobimy, zresztą po co, temperament tworzy tę ich unikalność i wyjątkowość, choćby trzeba było zrezygnować z ubierania dziewczynce sukienek – jak to było w moim przypadku. ;)

Macie jeszcze jakieś pomysły? O czymś zapomniałam? Na pewno zapomniałam, komentujcie, pomóżcie mi własnym doświadczeniem mądre Mamy!

‚jeszcze nie umiem, ale chciałbym od teraz już tylko siedzieć’

ND3_6878 ND3_6880 ND3_6881

Related Posts

Share This

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>