Hobby, które by zarabiało…

maj 4, 2015 by

Hobby, które by zarabiało…

Ile razy prawie zasiadałam do pisania, nie zliczę. Co wieczór był pomysł, a nawet znalazłby się ku temu czas, a jednak nic nie powstawało. Chyba zaczęłam doceniać zalety snu bardziej, niż zalety wysłanego wpisu. Przeczytanego przez kilku znajomych, w porywach… ;)
Ale to nic, sama jestem sobie winna. Ostatnio większą przyjemność sprawia mi czytanie blogów ‚koleżanek’, typu Wronek.pl , Buuba.pl , Bakusiowo.pl a od niedawna Zudit.pl . Tam teksty, zdjęcia, puenta, czy poczytność bloga powalają. Miło jest tak zaglądać, uczyć się, coś wyciągać z ich doświadczenia i pisania. Wciąż jednak myślę, że daleko mi, coś robię nie tak i tak sobie błądzę.

Brakuje mi chęci, czasem chęci dzielenia się prywatnymi rzeczami w internetowym wszechświecie. Chciałabym się wygadać, ale wiem, że nie powinnam, bo to nie miejsce na to. Mam wiele do powiedzenia w innych kwestiach, ale rzeczywistość zabiera mi cały cenny czas, który zostaje mi wieczorami w dni powszednie i weekendy zresztą też.
Na początku bloga potrafiłam siadać po tych wszystkich obowiązkach i przyjemnościach i do drugiej w nocy pisać i dopieszczać wpisy. Dzisiaj wiem, że mimo, że to kocham (pisanie), to jednak nie warto zawalać nocy, bo niedospanie odbija się niekorzystnie na moim późniejszym funkcjonowaniu.

Obserwuje pojawiające się jak grzyby po deszczu firmy rękodzielnicze, ubierające dzieci, zdobiące pokoje, tworzące tipi, czy oryginalne i piękne baseny z piłeczkami. Nawet moja Mama ma pomysł na siebie, pięknie szydełkuje, na już logo i nazwę i przygotowany ‚towar’, który tylko czeka, by wyruszyć w wielki świat i dać Mamie na jej pomyśle zarobić. A co ze mną? Ja poszukuję. Wydaje mi się, że jakiś artystyczny dryg mam, ale u mnie jest ze wszystkim tak samo. Niby coś wiem i potrafię, ale nie na tyle, by zająć się na 100%. Ludzie tworzą cudaśne maskotki, poduszki, kocyki, czapeczki, legginsy, biżuterię, szale, kubki, itepe itede. Sama uwielbiam takie rzeczy kupować i szczerze zazdroszczę przede wszystkim talentu i na tyle wiary w siebie i ciężkiej pracy, by pomysł stał się ‚ciałem’. Tylko co jest mi na tyle bliskie i co nie sprawiłoby mi na tyle trudności, by potraktować jako hobby, dodatkowe zajęcie w tych kilku krótkich wolnych chwilach, a potem jako ekstra zarobek? Jak znajdę, to Wam powiem… ;)

Tak się składa, że w dniu dzisiejszym humor mi nie dopisuje, więc żeby nie napisać zbyt wiele, oddalę się w krainę snów pięknych i kolorowych. Dobranoc! :) A może ‚dzień dobry!’ co po niektórym.

Related Posts

Tags

Share This

1 Comment

  1. Kiedy ja siedziałam i obserwowałam innych, próbowałam wyciągnąć naukę z tego co i jak robią – mój blog stał w miejscu.
    Teraz już wiem, że lepiej ten czas poświęcić na swój biznes, na swoje własne działania. Miło czasem zajrzeć co słychać u innych, zwłaszcza jeśli się ich obserwuje od początku działalności, ale bez przesady. Nie chce mi się już kogoś tam śledzić i zastanawiać jak on to robi… Trzeba znaleźć swoją ścieżkę. Tobie pewnie też się uda!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>