czasoumilacze

gru 13, 2013 by

czasoumilacze

Wprawdzie Groszek jest jeszcze za mały na te wszystkie wspaniałości, które mu nakupiliśmy zanim się jeszcze urodził i krótko po narodzinach, ale każda półka sklepowa w dziale niemowlęcym tak sobą kusi, że nie idzie przejść obok niej obojętnie. Prędzej czy później w końcu będzie w odpowiednim wieku, by czerpać dla siebie i sprawiać przyjemność swoim Rodzicom, kiedy wreszcie zainteresuje się tym, co dla niego przygotowaliśmy. A ponieważ ma już 3 i pół miesiąca, moment, gdy zacznie wszystko łapać i próbować wcisnąć do buzi jest już blisko. A przygotowaliśmy dla niego mianowicie…

kilka grzechotek/gryzaków…o takich:

8610972570199296 prod_000000_ctn-stage2-easy-reach-teether-blue teething-ring-floating-stars-123-p[ekm]300x300[ekm] tommee_tippee_puzzle_teether_b 41LPjtzOW4L._SL500_AA300_Z ilu z nich korzysta Groszek? Tak, zgadza się, z żadnego. :) Ale ja wiem, to kwestia wieku, bo póki co jedyną rzeczą, którą chwyta poza własnymi i naszymi dłońmi, swoim i naszym ubraniem są pieluszki tetrowe, które zawsze gdzieś w pobliżu leżą, bo jak wiadomo, jeśli mleko wpadło, to wypaść tą samą drogą też musi…

Co jeszcze? Ano pluszaki, ale powiedzmy, że chwilowo są one w celach dekoracyjnych, zresztą, już wolę, żeby objadał się pieluszką tetrową, niż gdyby miał ciamkać pluszakowe futerko i potem wydalać ‚kłaczki’.

Fajną rzeczą, którą musiałam kupić była piłeczka, o taka:

oball_rattle_green_ppZainteresowanie? Żadne, ale nie zrażam się i z chęcią dokupiłabym jeszcze  o takie coś:

51ZD7HT88FLPiękne kolory, cudowne do podgryzania i można uczyć się chwytać. To cudo zrobione jest z takich elastycznych rurek  wetkniętych w kostkę po środku – co widać. A zielona piłeczka pokazana wyżej jest również giętka i do tego ma dodatkową funkcję – grzechocze.

Niedawno w prezencie dostaliśmy materiałową książeczkę, która szeleści, piszczy i ma różne tekstury materiału, idealna, sama akurat w tamtym czasie planowałam szukać czegoś podobnego, a dostaliśmy prezent, który aż nadto spełniał moje wyobrażenie i oczekiwania w tym temacie, o taka:

306646_358533674240555_1649587530_n

Oczywiście chwilowo to mi największą frajdę sprawiają te wszystkie materiały i śliczne kolorowe obrazki zawarte w książeczce. :)

Ponadto, wiedząc, że maleństwa uwielbiają wszelkiego rodzaju metki, nabyłam z Polski śliczne ‚kocyki’? Jak to nazwać…pluszaki bez pluszu? ;) Takie szmatki o miłych kształtach z doczepionymi metkami. Przebyłam długą drogę ze sklepem je sprzedającym, bo okazało się, że metki na zdjęciach wysłanych od producenta są, jest ich dużo i kolorowo, ale gdy zamówiłam i zobaczyłam produkt, okazało się, że zdjęcie nie odpowiadało rzeczywistym metkom, ani w ilości, a nawet nie w kolorach. Po wielu bojach, ostatecznie wybraliśmy o takie:

przytulanka-kocyk-z-metkami-label-label-krowka zdjÄ™cie 2A sam zainteresowany powoli – chyba na wpół nieświadomie – zaczyna miętosić je, nie do końca zdając sobie sprawę, czemu niby to one miałyby być lepsze od jego ukochanej pieluszki. Ale ponieważ na ten moment woli on materiały (w sensie tkaniny) od ostrych kształtów jak piłka, czy inna grzechotka, dlatego staram się mu podtykać taką zeberkę, żeby przyzwyczajał się do ich chwytania.

A czy Wy macie jakieś inne ‚zabawki’ dla swoich około 3 miesięcznych (i wzwyż) dzieci, które wzbudzają ich zainteresowanie i o których powinnam wiedzieć? :) Bo u nas chwilowo wygląda to tak:

ND3_6370 ND3_6372

Related Posts

Share This

4 Comments

  1. Aga

    No tak życie zaczyna być wesołe dla takiego 3 miesięcznego wzwyż, nareszcie można się bawić zabawkami!
    U Mai to zależy od nastroju, czasem ugryzie gryzaka, czasem podgryzie nożkę Sophie (super gryzak z naturalnej gumy), ale jakby mogła, to jej list do Mikołaja składałby się z:
    -laptopa, a dokładniej klawiatury, a dokładniej tego białego światełka na klawiszach
    -całego mnóstwa metek, oczywiście do jedzenia
    – czerwonego świecącego kółka od kamery internetowej – do gapienia
    – kabla od kamery internetowej – do jedzenia
    – pilotów, wielu pilotów, najlepiej czarnych ze srebrnymi guzikami
    To chyba je ulubione zabawki :)

    • Mama Groszka

      szkoda, że dopiero teraz to przeczytałam, bo miałam dzisiaj coś w rękach i prawie wzięłam…ale w końcu nie wzięłam :/

  2. To dobrze, że masz już taki arsenał tych wszystkich zabawek :)
    Niebawem przydadzą się na pewno ;) kwestia 2 tygodni i się zacznie :)
    Zabawki Wronka już się walają po całym salonie i nigdy ich za dużo ;)

    • Mama Groszka

      Dzisiaj pierwszy raz – myślę, że świadomie – chwycił zabawkę, która wisiała mu tuż nad głową, gdy leżał na macie. Ewidentnie spoglądał na nią i potem trochę nieudolnie ale łapał ją. DUMNA MAMA :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. duży krok małego człowieka | Groszkowi ... - […] Leżał w swoim łóżeczku, kiedy podsunęłam mu przed twarz piłeczkę Oball (o niej pisałam tutaj), podsunęłam mu ją nie …

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>