7 skoków rozwojowych – skok numer 4

sty 7, 2014 by

7 skoków rozwojowych – skok numer 4

Czy moje dziecko nie chce spać i płacze i marudzi złośliwie? Możnaby tak myśleć, bo po tych kilku dniach wiecznego niezadowolenia nerwy są naciągnięte, nie do granic wytrzymałości, ale na pewno są mocno testowane. Leżenie w łóżeczku NIE! Drzemka w łóżeczku NIIIE! Nawet w wózku NIE! Zostawię tylko na momencik, tylko mleczko pójdę zrobić, tak szybciutko, zaraz wrócę, nie zauważysz, posiedź sobie na bujaczku, NIE!
Musi mnie wiecznie widzieć, za długo nie może siedzieć i sam się sobą zajmować, rano spać nie daje, o matko z synkiem! Co począć?!
Byłam przekonana, że takie zagrywki dzieciaczków biorą się z naturalnej harmonii w przyrodzie, jeśli jest lepiej, to czasami musi być i gorzej, ale okazało się, że to po prostu jeden z 7 skoków rozwojowych, do których szykuje się mój Bąbel.
Czemu o tym nie wiedziałam wcześniej? Sama nie wiem, kiedy byłam w ciąży pilnie śledziłam jej przebieg tydzień po tygodniu, oglądałam filmiki z USG na youtube, bo sama miałam USG robione tylko 2 razy (nie licząc 3 razu na 2 dni przed porodem), więc chciałam sobie na bieżąco podglądnąć jak w danym momencie Groszek wyglądał. Czytałam co robić, a co nie, A kiedy Groszek się urodził, prawie wszystkie źródła wiedzy zaniedbałam, fakt dowiadywałam się o wszystkim w razie potrzeby, ale nic ponadto, o czym mi nie powiedziano, nie sprawdzałam.

I gdy na przykład przyszedł czas na krótko przed ukończeniem 3 miesięcy przez Groszka, że radykalnie i zdecydowanie odmówił korzystania z usług piersi, dowiedziałam się, że to kryzys laktacyjny (dużo koleżanek miało ten sam problem na tym samym etapie macierzyństwa) i albo się przez niego przebrnie, albo skończy jak ja – podając mleko modyfikowane.

A co to takiego te skoki rozwojowe? A więc jest ich szczęśliwa cyfra 7 w pierwszym roku życia. I właśnie akurat na tydzień 14-19 przypada 4 z nich. Zacytuję najpierw, bo po co będę się tylko powtarzać. Artykuł pod wdzięcznym tytułem „Raz burza, raz słoneczko”

Oto, co dzieje się PRZED takim skokiem rozwojowym, czyli w skrócie jest to to, przez co my przechodzimy teraz:

„Każdy taki skok trwa około tygodnia i poprzedzony jest „trudnym” okresem, kiedy to dziecko jest bardzo marudne, gorzej zasypia i śpi, ciągle chce na ręce, a czasem rodzice mogą nawet odnieść wrażenie, że nastąpił regres i dziecko zapomniało to, czego się do tej pory nauczyło. Natomiast wówczas, gdy ten skok następuje, dziecko w ciągu jednego dnia „nagle” opanowuje to, czego tak mozolnie się wcześniej uczyło.”

A ‚nasz’ aktualny skok rozwojowy dotyczy:

„4 skok – 14-19 tydzień – wydarzenia – Miesiąc czwarty życia dziecka
Ten skok może poważnie dać się rodzicom we znaki, gdyż okres marudzenia poprzedzający go wydłuża się. W tym czasie dziecko zaczyna rozumieć, że z jednych rzeczy wynikają inne, potrafi przewidzieć następne wydarzenia, np. uczy się, że jeśli potrząśnie trzymaną grzechotką, to ona wyda dźwięk, a jak wykona określone ruchy rękoma, to uda mu się ją włożyć do buzi. Umie odepchnąć butelkę, gdy ma dość jedzenia i wyciągnąć dłoń po zabawkę. Coraz lepiej reaguje na otaczające go słowa – rozpoznaje swoje imię, reaguje na pieszczotliwą intonację i śmieszne dźwięki wydawane przez rodziców. Wspólna zabawa z dzieckiem, polegająca na zasłanianiu i odkrywaniu zabawek, pokazywaniu jak coś się łączy, jak za dotknięciem uruchamia się i przestaje działać, jest bardzo rozwijająca.”
Źródło.

I co tu dużo mówić, wszystko się zgadza, pasuje jak ulał! Pocieszające, że taki stan pojawia się na kilka dni przed planowanym postępem. Czyli wynagrodzi mi męki i chwilowe braki cierpliwości, z którymi muszę się uporać. Nie powiem, że Groszek ma cały dzień na nie, ale nawet karmienie sprawia problemy, a gdy dzisiaj poszłam go zważyć, tylko on darł się niezadowolony. Inna sprawa, że był zmęczony, ale przez to, co przechodzi, odmawiał spania przez kilka wcześniejszych godzin i gdy przyszło do rozbierania w obcym miejscu i kładzeniu na wadze, nie wytrzymał. I tak przy okazji, waży 7.32 kg (dzisiaj skończone równo 19 tygodni), niecałe 3 tygodnie temu było to 6.76 kg. Także ładnie przybiera na wadze, co zresztą widać.

Najlepsze momenty w ciągu dnia to te, gdy Groszek zje, odbije mu się i nie jest za bardzo śpiący. Wtedy rozczula mnie swoimi promiennymi uśmiechami i niezwykłymi odgłosami. Przy czym stał się nadzwyczaj ‚rozmowny’,  Potrafi leżeć, obowiązkowo wkładać łapki do buzi po łokcie, ksztusić się, a w międzyczasie testuje różne dźwięki, muszę przyznać, że gama jest już całkiem imponująca. Czekam niecierpliwie, aż głużenie zamieni się w gaworzenie, bo momentami brzmi to tak, jakby powoli selekcjonował i dobierał te sylaby, które mu najbardziej podchodzą i lada dzień zacznie je udoskonalać. Albo to tylko takie moje fiu bździu. Jeszcze miesiąc temu daleko mu było do tego etapu rozwoju. Nie mogę się doczekać jakie zmiany nastąpią w związku z tym skokiem rozwojowym i co ważniejsze, kiedy skończy się okres poprzedzający go, bo miewam trudne i wyczerpujące chwile. Dobrze, że Tata Groszka zaczyna wolne 4 dni jutro rano, to mam nadzieję, trochę mnie odciąży. Albo ten dzisiejszy ryk w kąpieli, na szczęście po chwili mu przeszło i ewidentnie odczuwał przyjemność, jak zwykle zresztą. Tylko po co te wieczne awantury? On chyba sam nie wie…to tak jakby jego organizm oswajał się z wielkim BUM, które nastąpi i z nadmiaru bodźców mieszał mu w głowie. ;)

Jak to się stało, że przeoczyłam poprzedni 3 skoki rozwojowe? Ano pewnie przeoczyłam je tutaj, na blogu, ale kiedy Groszek przez nie przechodził zapewne zastanawiałam się ‚o co mu chodzi??’, jednak uzgodniwszy z koleżankami, które mają dzieci na podobnym etapie uspokoiłam się, że nie jestem sama. Jak i tym razem, wszystko zaczęło się od mojego przypuszczenia, że pewnie tylko ja i Groszek przechodzimy trudny okres, ale okazało się, że dwie koleżanki mają dokładnie to samo ze swoimi córeczkami. Czy pocieszające? Tak, jeśli wezmę pod uwagę fakt, że martwiłam się, że mi się dziecko ‚zepsuło’. Na szczęście okazuje się, że to przejściowe i zmierza ku czemuś znacznie lepszemu! :)

Postaram się zaobserwować kolejne takie zmiany i dam Wam znać czym u nas się objawia, a tymczasem czas korzystać z dobrodziejstw nocy i w końcu zanurzyć się we śnie. Wy też lubicie śnić? Ja uwielbiam!

A w związku z gorszymi dniami nie potrafię się zmobilizować i zebrać do jakiejś ładniejszej sesji zdjęciowej, tak więc dzisiaj odświeżę fotograficznego kotleta.

ND3_5663

A na koniec coś, co sprawiło, że wróciłam do tego tajemniczego, niezwykłego i wspaniałego okresu, jakim jest ciąża…i poród. ;) Zachęcam do obejrzenia filmiku, wprawdzie trwa ponad 40 minut, ale to i tak niewiele biorąc po uwagę fakt, że mieści w sobie pobieżnie cud poczęcia, ciąży i narodzin. Poprawił mi humor i sprawił, że pozazdrościłam wszystkim ciężarnym. ;)

National Geographic: W łonie matki

O cholipka! Ja tu piszu piszu, a tam pranie w pralce czeka na powieszenie!

Related Posts

Share This

3 Comments

  1. Ja też o skokach dowiedziałam się dość późno- teraz mam dwa wytłumaczenia marudzenia Kubiego- skok/ ząbkowanie (naprzemiennie ;D). Jakoś trzeba sobie radzić :))

    • Mama Groszka

      Fajowego masz Synka. :) Kiedy się urodził? Właśnie zastanawiam się kiedy Groszkowi przejdzie, jest tak marudny, że już nawet go nie kładę na ostatnią drzemkę, ale przez to musi iść spać wcześniej (już po 18:00), albo na siłę to przeciągamy do granic jego wytrzymałości. :)

  2. Dziękuję ;-) Urodził się 30 maja 2013 ;-) Kubie dopiero niedawno unormowały się dzienne drzemki, ale w nocy i tak wstaje po kilka razy. A jak wychodzą zęby to nawet kilkanaście ;( Mimo, że od miesiąca już w nocy nie je ani nie pije.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Cotton Balls na horyzoncie | Groszkowi ... - […] i bardzo zależało mi, żeby tak zostało (o ostatnich problemach z jego zasypianiem pisałam TU). Szczęście, nie obudził się, …

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>